Michał Cessanis "Nowe Życie Pabianic" 2001


BANDYCKIE ZABAWY

  Pabianiccy policjanci zatrzymali dwóch nastolatków, którzy kradli w Pabianicach kołpaki i koła samochodowe. 
   Jedna z kradzieży miała miejsce w nocy z 21 na 22 września, kiedy to matiz przy ulicy Niecałej został bez dwóch kół. Żeby auto się nie przewróciło, sprawcy podłożyli w miejsca kół płyty chodnikowe. Właściciel ocenił straty na 500 złotych.

Spece od kołpaków

Na trop złodziejaszków wpadli funkcjonariusze od nielatów. Koła skradł 14-letni Adam, uczeń jednego z pabianickich gimnazjów, wraz z 16-letnim Kubą z Dłutowa, który kształci się w szkole zawodowej w naszym mieście. Właśnie w domu u tego drugiego znaleziono komplet kołpaków od daewoo.
   W trakcie dochodzenia ustalono, że skradzione koła od matiza koledzy zanieśli do domu Adama (okolice osiedla "Piaski"). Zadzwonili później do Piotrka - kolegi z Leszczyn. Chłopak pojawił się u Adama razem z tajemniczym dorosłym mężczyzną, który kupił jeden komplet kołpaków za 150 złotych.
  Policja odzyskała osiem kompletów okrągłych nakładek za około 1600 złotych.
   - Ci nieletni do tej pory nie byli notowani - informuje Dariusz Karpecki, rzecznik prasowy pabianickiej komendy. - Ustaliliśmy większość pokrzywdzonych.
  Adamem i Kubą zajmie się sąd rodzinny. W najgorszym wypadku grozi im poprawczak.

Rozbój w statystyce

  Przestępstw z udziałem nieletnich z roku na rok przybywa. Z danych Komendy Głównej Policji wynika, że dziewięć lat temu młodociani dopuścili się 66 tysięcy przestępstw. Od tamtego czasu liczba ta zwiększyła się o ponad dziesięć tysięcy. Najczęściej niepełnoletni brali i biorą udział w kradzieżach, włamaniach, rozbojach i wymuszeniach. Tak jest i w tym roku.
   W województwie łódzkim od początku tego roku policjanci zatrzymali 1374 nieletnich, którym zarzuca się udział w przestępstwach. Ponad sześciuset z nich dopuściło się włamań, blisko czterystu to złodzieje. Siedemnastu dokonało rozboju z użyciem broni.
   - Zdarzeń z udziałem nieletnich jest bardzo dużo - przyznaje Witold Kozicki z biura prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji. - Wielu sprawców jest niewykrytych.

Złość i agresja

  W Pabianicach nielaty nie próżnują. Są sprawcami włamań do aut, kradną samochodowe radioodtwarzacze, koła i opisane kołpaki. Okradają też sklepy.
   Pabianicka młodzież jest agresywna. Nagminnie powtarzają się bijatyki w szkołach. Już 12-latkowie wyżywają się na kolegach, i to z olbrzymią nienawiścią. Przestępcy mają z reguły po 15 i 16 lat. Piją, wagarują, uciekają z domów. A później trafiają do poprawczaka. W Ignacewie siedzi kilku chłopców z Pabianic.

* * *

   Dwa lata temu wydarzeniem była sprawa kwasiarza, który polewał samochody żrącą substancją. W taki sposób chciał zdobyć klientów dla ojca - lakiernika. Na Starym Mieście działał 15-letni diler narkotyków, którego wykryła policja. Zatrzymano nieletniego gwałciciela, Rafała Ł. Złą sławę zdobył też 16-letni Seweryn K. z Dłutowa, który trudnił się okradaniem mieszkań swoich sąsiadów. Napadł również na sklep monopolowy.

* * *

  Młodzi ludzie nie zdają sobie często sprawy, że popełniają przestępstwa. Traktują to jak zabawę, przygodę. W szkołach brakuje pogadanek na temat przestępczości. Nauczyciele są nieprzygotowani do przeprowadzenia lekcji poświęconych demoralizacji, dlatego boją się poruszać trudne tematy. Rodzice uważają, że ich dzieci są najuczciwsze i doskonałe. A przecież i z dobrego domu może wyjść złodziej lub morderca.

M. Cessanis