Michał Cessanis "Nowe Życie Pabianic" 2001


Urodziny w domu Wielkiego Brata

   Jerzy Kulicki, pabianiczanin mieszkający od blisko miesiąca w domu Wielkiego Brata, może mówić o dużym szczęściu. W niedzielę uczestnicy programu nominowali kolejne dwie osoby, z których jedna za tydzień opuści dom BB. Najwięcej głosów zebrał rolnik Irek (7), a także modelka Karolina (4). Jurek dostał trzy głosy.
   Dzielnego strażaka z Pabianic nominował Kuba, gdyż stwierdził, że Jurka będzie mu najmniej brakowało. Swój głos oddała na niego również Marzena. W pokoju zwierzeń powiedziała, że robi tak, bo lepiej się czuje w towarzystwie dziewcząt. Jurka nominował także Irek, który uznał, że swoim głosem nie zaszkodzi pabianiczaninowi. Gdyby Kulicki otrzymał jeszcze jeden głos, o jego pobycie w Sękocinie musieliby zadecydować telewidzowie. A tak już wiadomo, że Jurek swoje urodziny (przypadają 30 września) spędzi przed kamerami. Rodzina ma dla niego przygotowaną niespodziankę, na którą musi się jeszcze zgodzić Wielki Brat.

* * *

   Kulicki przez rodzinę, znajomych i telewidzów z całej Polski obserwowany jest od 2 września. Przez trzy tygodnie zdobył popularność. Internauci uważają go za najprzyjemniejszego ze wszystkich mieszkańców.
   Będąc w domu Wielkiego Brata, Jurek gasił już pożar, próbował łagodzić konflikty między innymi domownikami, a dla palaczy miał niespodziankę - kiedy zabrakło im papierosów, wydzielał je z zabranej do programu paczki (sam nie pali!).
   Z naszych obserwacji wynika, że Jurek najbardziej podoba się kobietom, a mężczyźni, również ci z Sękocina, uważają go za swojego rywala. W programie wcielił się w rolę malarza - portrecisty, a koleżance Ani w dniu jej urodzin przyniósł śniadanie do łóżka. Jurek bardzo się zaangażował w zorganizowaną ciuciubabkę. Zawodników naprowadzał, wołając "ciepło, zimno", a w pokoju zwierzeń zeznał, że ciuciubabka rozbawia go do łez. 
   Jurek to żartowniś. Dziewczyny kąpiące się w jacuzzi oblewał zimną wodą z węża. Sprowokowany przez kolegów, Kulicki opowiadał o kształtach swojej żony Marzeny. Brał też udział w scence napadu na bank - był jednym z bandytów. 
Pabianiczanin jest coraz bliżej głównej wygranej - 500 tysięcy złotych.

M. Cessanis