|
Michał
Cessanis "Nowe Życie Pabianic" 2003
Zboczeniec z Wajsówny
Ma 170 centymetrów wzrostu, czarne krótko obcięte włosy i chodzi w ciemnej
przedłużanej kurtce. W ubiegłym tygodniu pojawił się przed blokiem przy
ulicy Wajsówny. Czekał na ofiarę, która, wchodząc do klatki schodowej,
zostawi otwarte drzwi. Zjawiła się przed godziną szesnastą...
- Faktycznie, nie zamknęłam drzwi wejściowych, chociaż zawsze to robię.
Wszedł za mną, ale myślałam, że idzie do któregoś z sąsiadów - opowiada
lokatorka.
Przeszła jedno piętro, drugie i trzecie. Kiedy była u siebie na czwartym
piętrze, zapukała do sąsiadów. Przeczuwała, że coś jest nie tak. A kiedy
spojrzała na obcego mężczyznę, zobaczyła, że się onanizuje.
- Zaczęłam krzyczeć. Kiedy sąsiadka otworzyła drzwi, on uciekł - dodaje
kobieta. - Kiedy szedł za mną, nic nie mówił, nie uśmiechał się.
Zboczeniec minął na parterze męża kobiety, który akurat wychodził z piwnicy.
- Gdyby żona krzyknęła głośniej, zatrzymałbym tego faceta. On uciekł między
bloki...
Małżeństwo o zdarzeniu poinformowało policję. W rozmowie z dzielnicowym
dowiedzieli się, że ktoś z okolicy już zgłaszał podobne zdarzenie. Policja
poszukuje mężczyzny.
M.
Cessanis
|