|
Michał
Cessanis "Nowe Życie Pabianic" 2003
Rambo z Moniuszki
Podczas rodzinnej imprezy mężczyzna groził swojej konkubinie. Chwycił
za kuchenny nóż i gazowy pistolet. Odgrażał się, że go popamięta.
A działo się to wczoraj (poniedziałek) w nocy, po uroczystej kolacji z
okazji imienin ich czteroletniego syna Patryka. Oprócz niego w mieszkaniu
przy ulicy Moniuszki był też czteromiesięczny braciszek. Rodzinna burda
zaczęła się, gdy poszli goście. Marek M. wyciągnął kolejną flaszkę, wypił
za dużo i zaczął się awanturować. Wtedy Anna J. nakazała mu, by wyszedł
z mieszkania, a przez okno wyrzuciła jego rzeczy. Zadzwoniła też po policję.
Markowi M. udało się wejść do mieszkania z powrotem. Złapał nóż kuchenny,
potem wyciągnął pistolet. Kiedy przyjechał patrol, zaczął mierzyć do funkcjonariuszy.
- Policjantów było trzech. Oni także wyciągnęli broń i wtedy mężczyzna
uspokoił się. Został obezwładniony i przewieziony na komendę. Tu znów był
agresywny, ale dostał środki uspokajające - mówi sierż. sztab. Piotr
Biegajło.
Konkubina zatrzymanego twierdzi, że do takiej awantury doszło pierwszy
raz.
- Jesteśmy ze sobą od sześciu lat, nie wiem, czy chcę dalej tak żyć - zastanawia
się kobieta.
Marek M. nie miał pozwolenia na broń gazową. Odpowie za zakłócanie ciszy
nocnej i groźby. Sprawą zajęła się prokuratura.
M.
Cessanis
|