POWRÓT
Michał Cessanis "Nowe Życie Pabianic" 2003


OKRAŚĆ KOŚCIÓŁ

  Do kościoła św. Marcina w Górce Pabianickiej złodzieje przyszli w sobotę wieczorem. Chcieli wynieść zabytkowe przedmioty. Próbowali wejść drzwiami frontowymi, a gdy to się nie udało, zabrali się za solidne kowalskie zamki w drzwiach bocznych i tylnych. Wyrwali nawet kawał betonu przy futrynie.
   O tym, że ktoś próbował okraść świątynię, proboszcz Stanisław Przybyłowski dowiedział się w niedzielę rano. Ślady po złodziejach zauważył kościelny i natychmiast zaalarmował księdza.
   - Przyjechali policjanci z psem. Zdjęcia robili, szukali tych złodziei - opowiada podekscytowana gosposia księdza. - Mogli przyjść po śmierć. To taka figura, którą ksiądz znalazł i chce teraz oszklić...
   Złodzieje zostali spłoszeni. Być może przez syrenę strażacką, która zaczęła wyć gdzieś o czwartej nad ranem.
   - Wtedy dostaliśmy zgłoszenie o pożarze fermy strusiej pod Kolumną - mówi Grzegorz Sulej, sołtys z Górki i strażak-ochotnik. - Nasza syrena wyje bardzo głośno, ludzie się pobudzili, a złodzieje wystraszyli.
   Niedzielna poranna masza o ósmej rozpoczęła się z opóźnieniem. Była skrócona do czterdziestu minut.
   - Na księdza czekała policja, dlatego nie było kazania - opowiada parafianin Rafał. - Widziałem, że gzyms nad bocznymi drzwiami był skuty łomem, ale na kościele niczego nie brakowało.
   Parafianie od św. Marcina nie kryją oburzenia. Nie mogą zrozumieć, jak ktoś mógł chcieć okraść święte miejsce. We wsi huczy od podejrzeń i domysłów.

*  *  *
   O kościele i proboszczu z Górki Pabianickiej zrobiło się trochę zamieszania w listopadzie 1999 roku, kiedy to próbowano podważyć uczciwość 65-letniego kanonika ("Krucjata przeciw księdzu", NŻP nr 47/99). Do kurii ktoś doniósł, że proboszcz sprzedał cenne kościelne zabytki religijne. Okazało się jednak, że figura śmierci przygniatającej stopą insygnia władzy i rzeźba świętego Franciszka oddane zostały do konserwacji.
M. Cessanis
   Parafia w Górce Pabianickiej została erygowana w czternastym wieku przez arcybiskupa gnieźnieńskiego Jakuba Skotnickiego, otrzymując imię św. Marcina Wyznawcy i Maryi Magdaleny. W 1683 roku postawiono nowy kościół poświęcony przez biskupa Hieronima Wierzbowskiego, a po pożarze w 1858 roku odbudowano świątynię jeszcze raz według projektu Tadeusza Mankiewicza. Kościół (neogotyk) jest jednonawowy z trzema ołtarzami, z kwadratową wieżą na frontonie. Wśród zabytkowych elementów odnajdujemy feretron (przenośny ołtarzyk rokokowy) z obrazem św. Marii Magdaleny, obraz ukrzyżowanego XIX wieku, rokokowy krucyfiks, dwa krzyże procesyjne rokokowe.
(na podstawie książki "Gmina Pabianice w 80-leciu istnienia"
oraz informatora "Archidiecezja Łódzka 2001")