|
Michał
Cessanis "Nowe Życie Pabianic" 2003
Złote
serduszko WOŚP za 4.300 złotych
Orkiestra z przygodami
44.600 złotych - tyle w tym roku zebrali w Pabianicach wolontariusze podczas
XI finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.
Liczba może się jeszcze zmienić, ponieważ wczoraj (poniedziałek) w Pa-Co-Banku
nadal liczono kasę. Wiadomo już jednak, że tegoroczny finał był skromniejszy,
pieniędzy zebrano o połowę mniej niż w roku ubiegłym. Pabianiczanie do
puszek wrzucali tyle, ile mogli. Każdy chciał mieć swój mały udział w zakupie
sprzętu medycznego dla oddziałów niemowlęcych i dzieci młodszych.
Smutny
początek
Nad pabianickim finałem Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy w sobotę
wieczorem zaczęły zbierać się czarne chmury. Licytacja złotego serduszka,
a także innych wyjątkowych gadżetów (m.in. koszulki Bogumiły Matusiak,
spławika na duże ryby, kompletów srebrnych monet, kalendarzy i kubków od
Jurka Owsiaka) została odwołana. Powód: nie zjawił się ani jeden biznesmen
z ponad trzydziestu zaproszonych. Organizatorzy mieli nadzieję, że przyjdą
chociaż zaproszeni prezydent i starosta. Ci także zlekceważyli licytację.
Po półtorej godzinie oczekiwania organizatorzy rozeszli się do domów. Nie
ukrywali zdumienia i niemiłego zaskoczenia.
- Zaproszenia roznosiliśmy osobiście do szefów różnych firm. Kilku nawet
potwierdziło swoją obecność telefonicznie, ale w sobotę nie przyszli
- mówi jeden z harcerzy biorący udział w przygotowaniach licytacji. -
Szkoda. Liczyliśmy na władze miejskie i powiatowe. Mieliśmy nadzieję, że
może one coś wylicytują.
Pabianickie licytacje zawsze należały do bardzo udanych. To właśnie na
nich w ubiegłych latach padały rekordowe ceny za złote serduszka Wielkiej
Orkiestry Świątecznej Pomocy. Smutne, że w tym roku zabrakło chętnych,
aby licytować.
Wesoły
koniec
Honor finału ratowany był w niedzielę podczas imprezy na Starym Rynku.
Kilka minut po godzinie piętnastej zaczęli zbierać się ludzie, ale organizatorom
przedłużyło się rozstawianie sceny. Zawiedzeni mieszkańcy zaczęli rozchodzić
się do domów. Później było lepiej, a nawet można powiedzieć, że bombowo.
I nikomu w dobrej zabawie nie przeszkodziła śnieżna zadyma. Atmosfera była
tak gorąca, że śnieg szybko topniał.
Na początku zagrał Wiesław Górecki, który poderwał do tańca, grając przeboje
wybrane przez czytelników "Nowego Życia Pabianic", później grał zespół
Wizard, a pabianiczanie tańczyli na rynku wężyka. Wystąpiła także Dominika
Rydz oraz gwiazda Daniela. Na scenie zabrakło Proletaryatu, ale kapela
wyjechała na finał Orkiestry do Londynu.
W trakcie licytowano różne upomniki. I tak koszulkę WOŚP wylicytowano za
100 złotych, taką samą sumę uzyskano za książkę poświęconą historii Orkiestry.
Udało się także zbyć medal z lat 70. (60 złotych), dwuzłotówkę (też za
60 zł), małą koszulkę (200 zł) i komplet monet (250 zł).
Emocje sięgnęły zenitu, gdy do licytacji wystawiono ostatnie w historii
Orkiestry złote serduszko z cyrkonią. W sobotę nie miał kto o nie walczyć,
dlatego organizatorzy byli pełni obaw, co będzie teraz. Licytację zaczęto
od tysiąca złotych, ale po niespełna kilkunastu minutach jego wartość podskoczyła
najpierw do dwóch tysięcy, później do czterech tysięcy. Ostatecznie złote
serce sprzedano za 4.300 złotych.
Indywidualną zbiórkę pieniędzy przeprowadzili pracownicy pubu "Remiza".
Puszkę zapełnili wspólnie z klientami bawiącymi się na wieczorku karaoke.
Orkiestrę wspierano nie tylko pieniędzmi. Jedna z pań na scenie wrzuciła
do puszki złote kolczyki, pojawiła się też inna biżuteria.
W
przyszłym roku Orkiestra znów zagra. Będzie grała do końca świata i jeden
dzień dłużej. SIE MA, PABIANICE!!!
Michał
Cessanis
Honorowi dawcy
Od 6 stycznia aż do finału honorowi dawcy krwi z powiatu pabianickiego
oddali na rzecz WOŚP 58 litrów 420 ml krwi. Do punktu krwiodawstwa zgłosiło
się 127 osób (w tym 19 kobiet). Ponad czterdziestu mieszkańców oddało krew
pierwszy raz. W niedzielę krew oddały 24 osoby (11 litrów 40 ml). Krew
oddawali grupowo uczniowie Zespołu Szkół nr 1 i II Liceum Ogólnokształcącego.
Wśród dawców rozlosowano cenne nagrody: garnitur otrzymał Waldemar Świątek,
a godzinne bezpłatne korzystanie z Internetu wylosowali R. Krzykowski,
S. Jończyk, B. Cilulka, P. Peska, K. Antczak, P. Bonczał, J. Adamkiewicz,
U. Adamkiewicz, M. Karpińska, J. Marciniec, B. Bednarek, M. Kaleta, P.
Kurta, J. Kłosiński, Z. Szemraj, P. Pietrasik, R. Stępczyńska, E. Tosik,
P. Michel i M. Domasiewicz. Sponsorami były firma "Akme" oraz kawiarenka
internetowa "Enter". |