|
Korespondencja
Expressu z Gdańska To był Jarre!!! Wielka
gwiazda
muzyki elektronicznej Jean Michel Jarre przyleciał wczoraj do Gdańska,
by
ustalić szczegóły swojego koncertu, który odbędzie się 26 sierpnia w
Stoczni
Gdańskiej - jako kulminacyjny punkt obchodów 25. rocznicy podpisania
Porozumień
Sierpniowych i powstania Solidarności. Fani
francuskiego muzyka od wczesnych godzin rannych czekali na niego na
lotnisku
Gdańsk – Rębiechowo. Jarre wylądował punktualnie o godzinie 10. Dla
swoich
wielbicieli nie miał jednak czasu. Gdy wysiadł z samolotu ubrany w
czarną
marynarkę i dżinsy jedynie pomachał
zgromadzonym
i znikł w sali dla VIP-ów. Po kilkunastu minutach wymknął się tylnym
wyjściem,
wsiadł do podstawionej limuzyny i odjechał do ratusza Starego Miasta na
spotkanie z Lechem Wałęsą. Także i tutaj czekało na niego kilkaset
osób, które
chciały zdobyć jego autograf. Gdy ludzie zobaczyli nadchodzącego
muzyka,
natychmiast go osaczyli. –
Udało się –
krzyczał w niebogłosy 33-letni Artur, wierny słuchacz Jeana Michela
Jarre’a,
który artyście wręczył bukiet kwiatów i dostał wpis na okładkę płyty. –
Jean, kocham
Cię, kocham. Jesteś wielki – mówiła do muzyka Regina Burno, która na
spotkanie
z gwiazdą przyjechała ze Szwecji. Podczas
spotkania z Lechem Wałęsą i prezydentem Gdańska Pawłem Adamowiczem w
sali
czerwonej ratusza Jean Michel Jarre kilkakrotnie podkreślał, że jest
dumny z
tego, czego dokonali gdańscy stoczniowcy. 57-letni muzyk żartował, że
ma
nadzieję w tak samo dobrej formie wystąpić w Gdańsku za kolejnych 25
lat. –
Kocham Polskę
i polską publiczność. Otrzymuję stąd mnóstwo listów. Podczas mojego
show dam z
siebie wszystko – obiecywał artysta. –
Pana występ
przejdzie do historii. Liczymy na dobrą zabawę – mówił Lech Wałęsa. Na
zakończenie
oficjalnej wizyty Jean Michel Jarre wspólnie z Lechem Wałęsą złożyli
kwiaty pod
pomnikiem poległych stoczniowców. Francuz odwiedził także stocznię,
sprawdził
jak postępują przygotowania do jego widowiska. Wieczorem na Starówce
muzyk spotkał
się z fanami, podpisywał plakaty i płyty. W jednej z restauracji
wyprawiono na
jego cześć kolację, na którą wstęp mieli tylko zaproszeni goście. Czy
Jarre
miał specjalne życzenia jeśli chodzi o menu? –
Chociaż to
stuprocentowy artysta, nie ma much w nosie. Kolacja będzie skromna,
podane będą
polskie dania – odpowiadał prezydent Paweł Adamowicz. Dziś
artysta ma
wrócić do Francji. Przedstawienie
multimedialne, które 26 sierpnia wystawi Jarre, na żywo ma zobaczyć 100
tysięcy
widzów. Muzyk przygotował specjalną kompozycję o roboczym tytule Suita
Gdańska,
w której wykorzystał m.in. fragmenty nieoficjalnego hymnu Solidarności
- piosenki
Mury Jacka Kaczmarskiego. Z Jarrem wystąpią m.in. gdańska Orkiestra
Symfoniczna
oraz chór Uniwersytetu Gdańskiego. Muzyka będzie połączona z pokazem
efektów
świetlnych i pirotechnicznych oraz prezentacji multimedialnych. –
Pracuję wciąż
nad ostateczną wersją przedstawienia. Na pewno wykorzystam w widowisku
stoczniowe żurawie – zdradził Jean Michel Jarre. Michał
Cessanis
|