Express Ilustrowany 5.08.2005r.

Korespondencja Expressu z Gdańska

To był Jarre!!!

Wielka gwiazda muzyki elektronicznej Jean Michel Jarre przyleciał wczoraj do Gdańska, by ustalić szczegóły swojego koncertu, który odbędzie się 26 sierpnia w Stoczni Gdańskiej - jako kulminacyjny punkt obchodów 25. rocznicy podpisania Porozumień Sierpniowych i powstania Solidarności.

Fani francuskiego muzyka od wczesnych godzin rannych czekali na niego na lotnisku Gdańsk – Rębiechowo. Jarre wylądował punktualnie o godzinie 10. Dla swoich wielbicieli nie miał jednak czasu. Gdy wysiadł z samolotu ubrany w czarną marynarkę i dżinsy  jedynie pomachał zgromadzonym i znikł w sali dla VIP-ów. Po kilkunastu minutach wymknął się tylnym wyjściem, wsiadł do podstawionej limuzyny i odjechał do ratusza Starego Miasta na spotkanie z Lechem Wałęsą. Także i tutaj czekało na niego kilkaset osób, które chciały zdobyć jego autograf. Gdy ludzie zobaczyli nadchodzącego muzyka, natychmiast go osaczyli.

– Udało się – krzyczał w niebogłosy 33-letni Artur, wierny słuchacz Jeana Michela Jarre’a, który artyście wręczył bukiet kwiatów i dostał wpis na okładkę płyty.

– Jean, kocham Cię, kocham. Jesteś wielki – mówiła do muzyka Regina Burno, która na spotkanie z gwiazdą przyjechała ze Szwecji.

Podczas spotkania z Lechem Wałęsą i prezydentem Gdańska Pawłem Adamowiczem w sali czerwonej ratusza Jean Michel Jarre kilkakrotnie podkreślał, że jest dumny z tego, czego dokonali gdańscy stoczniowcy. 57-letni muzyk żartował, że ma nadzieję w tak samo dobrej formie wystąpić w Gdańsku za kolejnych 25 lat.

– Kocham Polskę i polską publiczność. Otrzymuję stąd mnóstwo listów. Podczas mojego show dam z siebie wszystko – obiecywał artysta.

– Pana występ przejdzie do historii. Liczymy na dobrą zabawę – mówił Lech Wałęsa.

Na zakończenie oficjalnej wizyty Jean Michel Jarre wspólnie z Lechem Wałęsą złożyli kwiaty pod pomnikiem poległych stoczniowców. Francuz odwiedził także stocznię, sprawdził jak postępują przygotowania do jego widowiska. Wieczorem na Starówce muzyk spotkał się z fanami, podpisywał plakaty i płyty. W jednej z restauracji wyprawiono na jego cześć kolację, na którą wstęp mieli tylko zaproszeni goście. Czy Jarre miał specjalne życzenia jeśli chodzi o menu?

– Chociaż to stuprocentowy artysta, nie ma much w nosie. Kolacja będzie skromna, podane będą polskie dania – odpowiadał prezydent Paweł Adamowicz.

Dziś artysta ma wrócić do Francji.

Przedstawienie multimedialne, które 26 sierpnia wystawi Jarre, na żywo ma zobaczyć 100 tysięcy widzów. Muzyk przygotował specjalną kompozycję o roboczym tytule Suita Gdańska, w której wykorzystał m.in. fragmenty nieoficjalnego hymnu Solidarności - piosenki Mury Jacka Kaczmarskiego. Z Jarrem wystąpią m.in. gdańska Orkiestra Symfoniczna oraz chór Uniwersytetu Gdańskiego. Muzyka będzie połączona z pokazem efektów świetlnych i pirotechnicznych oraz prezentacji multimedialnych.

– Pracuję wciąż nad ostateczną wersją przedstawienia. Na pewno wykorzystam w widowisku stoczniowe żurawie – zdradził Jean Michel Jarre.

Michał Cessanis

POWRÓT