Express Ilustrowany22.03.2005r.

Policjanci wkroczyli na Bałucki Rynek

Handlarze w sidłach

Kilkudziesięciu handlarzy z Bałuckiego Rynku trafiło wczoraj na komisariat policji przy ulicy Ciesielskiej. Wcześniej policjanci wspólnie z pracownikami Urzędu Kontroli Skarbowej i Izby Celnej wkroczyli na targowisko...

- Zamiast wyłapywać tych, co sprzedają trefną wódkę i papierosy, to zgarniali drobnych sprzedawców - twierdzi Zbigniew Poświata, inwalida, sprzedawca wkładek do butów i wieszaków, który także został odstawiony na komisariat, bo nie ma zarejestrowanej działalności gospodarczej.

- Ja sprzedaję staniki i tak dorabiam do renty. Podatków nie płacę, bo mnie na to nie stać - dodaje kobieta, którą także zainteresowały się służby policyjno - skarbowe. - My dostajemy kary, a handlarze z Armenii czy Rosji robią na Bałuckim, co chcą.

Policjanci twierdzą, że nie ma mowy o lepszym czy gorszym traktowaniu kupców.

- Interesowały nas osoby, które handlują bez zarejestrowanej działalności gospodarczej i ci handlujący towarem niewiadomego pochodzenia - mówi podinspektor Lech Cholerzyński z komisariatu policji przy ul. Ciesielskiej. - Nieprawidłowości wystąpiły w przypadku jedenastu osób.

- Zatrzymania odbyły się zgodnie z prawem - dodaje aspirant Katarzyna Zdanowska z Komendy Miejskiej Policji w Łodzi.

Michał Cessanis

POWRÓT