Express Ilustrowany 28.01.2005r.

Związkowcy zapowiadają strajk

Komendant policji oczyszczony

Według kontrolerów z Komendy Głównej Policji komendant wojewódzki policji w Łodzi inspektor Janusz Tkaczyk nie złamał przepisów wypożyczając z jednostki meble do swojego mieszkania. Kontrola w Łodzi była wynikiem konfliktu jaki zrodził się między łódzkimi policjantami a ich szefem (pisaliśmy o tym w „Expressie”). Funkcjonariusze domagali się odwołania Tkaczyka z funkcji, a jako powód podawali m.in. sprawę mebli. Związkowcy twierdzili też, że inspektor zbyt pochopnie zwalnia ze służby policjantów. Pismo w tej sprawie wysłali do Komendy Głównej i do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji. Teraz związkowcy zapowiadają strajk.

Komendantowi Januszowi Tkaczykowi po przeniesieniu do Łodzi z Olsztyna (funkcję objął po tragicznych majowych juwenaliach) przysługiwało mieszkanie służbowe. Ponieważ komenda takiego nie miała, inspektor wynajął nieumeblowane lokum, za które sam płaci. Co miesiąc musi także płacić za wypożyczone meble. Dlatego kontrolerzy uznali, że nie może być mowy o jakichkolwiek nieprawidłowościach.

- Tkaczyk nie toleruje żadnych układów w policji i próbuje je przerwać. Dla niego policjant musi być czysty - mówi jeden z funkcjonariuszy łódzkiej policji. - Dlatego niektórym kolegom to nie odpowiada.

Za rządów Tkaczyka stołki stracili już m.in. komendanci policji w Aleksandrowie Łódzkim, gdzie funkcjonariusze wymuszali pieniądze i w Piotrkowie Trybunalskim, gdzie z komendy zniknęło kilka tysięcy litrów paliwa do radiowozów. Do aresztu trafił zaś były komendant pabianickiej policji, który jest podejrzany o branie łapówek.

Michał Cessanis
POWRÓT