Express Ilustrowany 6.01.2005r.

Rodziny mają duże wymagania

Zimna opiekunka odpada

Coraz trudniej znaleźć w Łodzi przyzwoitą opiekunkę do dziecka czy gosposię do prowadzenia domu. Tymczasem zainteresowanie tego typu usługami jest duże.

- Ogłoszenie o tym, że poszukujemy opiekunki do naszego rocznego syna zamieściliśmy w prasie. Odpowiedziały na nie trzy panie. Kiedy przyszły na rozmowę, żadnej nie wybraliśmy. Dwie pierwsze były studentkami, które zaraz zaczęły stawiać warunki, że podczas sesji egzaminacyjnej nie będą przychodziły do pracy. Trzecia pani była bezdzietną nerwową emerytką, więc uznaliśmy z mężem, że też byłaby złą opiekunką - mówi Monika Adamczyk. - Zdecydowaliśmy się w końcu na kuzynkę męża, bo straciła pracę w przedszkolu.

Pracownicy agencji opiekunek przy ul. Więckowskiego zrobili ostatnio nabór pań. Zgłosiło się pół tysiąca kandydatek do prowadzenia domu i opieki nad maluchami. Niektóre przyszły na rauszu, od innych czuć było papierosowy odór, innym brakowało uzębienia. Tylko dwie spełniały wszystkie wymagania - były wykształcone, bez nałogów, a co najważniejsze miały w sobie dużo ciepła i cierpliwości.

- Wymagania rodziców wciąż rosną. Muszą być przecież pewni, że zostawiają dziecko w bezpiecznych rękach. Z moich obserwacji wynika, że jako opiekunki nie sprawdzają się często studentki, bo są za młode ani też nauczycielki, które są zbyt chłodne - przyznaje Zdzisława Niezgodzińska prowadząca w Łodzi agencję opiekunek. - Panie do sprzątania i gotowania powinny być schludne, a z tym też bywa różnie.

Opiekunka może zarobić w Łodzi miesięcznie od 500 do 800 złotych. Gosposie za prowadzenie domu u „bogatych państwa” dostają nawet 1500 złotych. Dla porównania w Warszawie czy Gdańsku ich pensje są dwu a nawet trzykrotnie wyższe.
Michał Cessanis
POWRÓT