|
Rodziny mają
duże wymagania Zimna opiekunka
odpada Coraz
trudniej
znaleźć w Łodzi przyzwoitą opiekunkę do dziecka czy gosposię do
prowadzenia
domu. Tymczasem zainteresowanie tego typu usługami jest duże. -
Ogłoszenie o
tym, że poszukujemy opiekunki do naszego rocznego syna zamieściliśmy w
prasie.
Odpowiedziały na nie trzy panie. Kiedy przyszły na rozmowę, żadnej nie
wybraliśmy. Dwie pierwsze były studentkami, które zaraz zaczęły stawiać
warunki, że podczas sesji egzaminacyjnej nie będą przychodziły do
pracy.
Trzecia pani była bezdzietną nerwową emerytką, więc uznaliśmy z mężem,
że też
byłaby złą opiekunką - mówi Monika Adamczyk. - Zdecydowaliśmy się w
końcu na
kuzynkę męża, bo straciła pracę w przedszkolu. Pracownicy
agencji opiekunek przy ul. Więckowskiego zrobili ostatnio nabór pań.
Zgłosiło
się pół tysiąca kandydatek do prowadzenia domu i opieki nad maluchami.
Niektóre
przyszły na rauszu, od innych czuć było papierosowy odór, innym
brakowało
uzębienia. Tylko dwie spełniały wszystkie wymagania - były
wykształcone, bez
nałogów, a co najważniejsze miały w sobie dużo ciepła i cierpliwości. -
Wymagania
rodziców wciąż rosną. Muszą być przecież pewni, że zostawiają dziecko w
bezpiecznych rękach. Z moich obserwacji wynika, że jako opiekunki nie
sprawdzają się często studentki, bo są za młode ani też nauczycielki,
które są
zbyt chłodne - przyznaje Zdzisława Niezgodzińska prowadząca w Łodzi
agencję
opiekunek. - Panie do sprzątania i gotowania powinny być schludne, a z
tym też
bywa różnie. Michał
Cessanis
|