Express Ilustrowany 25.07.2003r.

Pabianiccy radni naruszyli prawo?

Sekretarz, ale nie magister

Sekretarz miasta Pabianic Adam Marczak nie ma wyższego wykształcenia i zajmuje stanowisko niezgodnie z przepisami - uważa wojewoda łódzki Krzysztof Makowski, który wczoraj wezwał radnych do miejskich do podjęcia w ciągu miesiąca uchwały o odwołaniu go z funkcji.

Według wojewody radni naruszyli prawo. Skargę na radę wniósł jeden z jej członków.

Adam Marczak sekretarzem został w listopadzie ubiegłego roku, chociaż nie spełniał ważnego wymogu - nie miał tytułu magistra, który według ustawy o samorządzie gminnym jest podstawą do pełnienia tej funkcji. Sam jednak twierdził, że ma ukończone wyższe studia. Powoływał się na złożony egzamin ex universa. W wypowiedzi, jakiej w kwietniu udzielił „Expressowi Ilustrowanemu”, stwierdził, że gdy studiował na Akademii Teologii Katolickiej w Warszawie, obrona pracy magisterskiej nie była konieczna do tego, by mieć ukończone wyższe studia. Jako potwierdzenie podał, że ukończył studia podyplomowe w Polskiej Akademii Nauk.

Wojewoda łódzki skontaktował się z prodziekanem wydziału teologicznego i uzyskał jednoznaczną odpowiedź, że złożenie egzaminu ex universa nie jest równoznaczne z uzyskaniem wyższego wykształcenia.

- Wniosek o odwołanie sekretarza miasta musi złożyć prezydent, ale teraz jest na urlopie - wyjaśnia Jerzy Marynowski, przewodniczący Rady Miejskiej w Pabianicach. - Jeśli tak się stanie, zwołamy sesję i podejmiemy stosowną uchwałę.

Jeżeli radni nie zajmą się sprawą, wówczas wojewoda złoży skargę do Naczelnego Sądu Administracyjnego.

- Nigdy nie ukrywałem, że nie mam tytułu magistra - mówi Adam Marczak. - W tej chwili kończę moją pracę dyplomową, ale w ciągu miesiąca nie obronię jej. Dopiero od października będę przyjęty na powtórkowy szósty rok. Najwcześniej obronię się w styczniu. Oczywiście przyjmę każdą decyzję rady.

Michał Cessanis

POWRÓT