Express Ilustrowany 19.07.2003r.

Kierowca i pasażer w ciężkim stanie

Uwięzieni w kabinie

Do tragicznego wypadku doszło w nocy z czwartku na piątek na ulicy Jutrzkowickiej w Pabianicach. Kierujący dostawczym MAN-em Marcin H. z Jeleniej Góry prawdopodobniej zasnął za kierownicą i z olbrzymią siłą uderzył w stojącego na poboczu liaza z Czech.

Siła zderzenia była tak duża, że kabina pasażerska MAN-a została kompletnie zmiażdżona. W środku uwięziony został nie tylko kierowca, lecz także pasażer - 40-letni Edward Sz.

Przez ponad dwie godziny lekarze i strażacy walczyli na miejscu o życie poszkodowanych. Największy problem był z rozdzieleniem zakleszczonych samochodów.

- Najpierw próbowaliśmy nożycami porozcinać blachę i wydobyć ofiary, ale to się nie udało. Dopiero gdy liaza podnieśliśmy do góry przy pomocy poduszek powietrznych, kolejowych lewarów i dźwigu, dostaliśmy się do ludzi - mówi Witold Małycha z pabianickiej straży pożarnej.

Kierowca i pasażer z wielonarządowymi urazami i złamaniami w ciężkim stanie trafili do szpitala.

- Stan obu mężczyzn jest bardzo poważny. Pasażerowi musieliśmy amputować lewą nogę. Stracił wiele krwi, jednak powinien przeżyć. Kierowca czuje się lepiej. Operowaliśmy go w pierwszej kolejności. Miał rozległe urazy nogi - mówi Kazimierz Kozłowski, ordynator oddziału intensywnej opieki medycznej w szpitalu przy ul. Jana Pawła II w Pabianicach.

Michał Cessanis

POWRÓT