|
Do sądu wpłynął
wniosek o upadłość „Pawelany” Krusche oddał
klucze Do
Zakładów
Przemysłu Wełnianego „Pawelana” w Pabianicach przyszedł wczoraj
niedoszły
właściciel Ryszard Krusche. Pracownikom oddał klucze do gabinetu i
teczkę z
firmowymi dokumentami. -
Nic nie mówił,
tylko zostawił dokumenty i wyszedł - opowiada Maria Brodecka, dyrektor
ds.
finansowych ZPW „Pawelana”. - Nie chciał rozmawiać z załogą, która
zebrała się
w wejściu do zakładu. W
Sądzie
Rejonowym dla Łodzi Śródmieście został tymczasem złożony wniosek o
upadłość
pabianickiego zakładu. W tym tygodniu pracownicy mają otrzymać
wypowiedzenia
umów o pracę. Jak
już
informowaliśmy, Ryszard Krusche przez trzy miesiące podawał się za
nowego
właściciela pabianickiego zakładu. Twierdził, że kupił go od
warszawskiej
spółki (okazało się, że to nieprawda - transakcja nie doszła do
skutku).
Pracownikom obiecał, że od czerwca w zadłużonym na 7 milionów złotych
zakładzie
na pewno ruszy produkcja. Ponieważ
ludzie
nie dostali zaległych pensji, zaplombowali drzwi do biura zarządu. Do
Pabianic
przyjechał z Warszawy prezes „Pawelany” Jerzy Kubicki i oznajmił
załodze, że
właściciel nie zmienił się. Po
ujawnieniu
dwa tygodnie temu sprawy przez „Express Ilustrowany”, Ryszard Krusche
zniknął z
miasta. Kiedy dzwoniliśmy do niego na telefon komórkowy, mówił, że
jeździ po
kraju i zbiera zamówienia dla „Pawelany”. Nie chciał spotkać się z nami
osobiście, a wczoraj, gdy zadaliśmy mu kilka pytań, wyłączył telefon. Michał Cessanis |