|
Nie ma uchwały -
nie ma oddziału Pabianicki
szpital bez tomografu? Jeśli
do lipca w
pabianickim szpitalu nie zacznie działać oddział ratownictwa
medycznego,
szpital będzie musiał zwrócić Ministerstwu Zdrowia milion złotych,
które dostał
na zakup tomografu albo oddać sam aparat - twierdzi Andrzej Iwanowski,
dyrektor
SP ZOZ. Żeby
oddział
uruchomić, potrzebne są zmiany w statucie placówki. Miały być
wprowadzone
wczoraj uchwałą Rady Powiatu, ale przeciwko zagłosowali rdni prawicowi. Powołali
się na
identyczną uchwałę podjętą w ubiegłym roku i uchyloną przez wojewodę,
który
uznał, że szpital nie jest powiatowy, lecz miejski, wobec czego rada
powiatu
nie ma tu nic do gadania. Odmienną
opinię
wydał jednak były minister zdrowia Mariusz Łapiński. -
Dlatego, gdyby
teraz została podjęta kolejna uchwała i wojewoda ponownie by ją
odrzucił, można
by się odwołać do Naczelnego Sądu Administracyjnego - uważa Edward
Rogalewicz,
lewicowy radny powiatowy. Jak
już informowaliśmy,
pabianicki SP ZOZ jest zadłużony na blisko 20 milionów złotych. W
ramach
oszczędności ma być zwolniona część pracowników. Według białego
personelu,
dyrektor Iwanowski dąży do sprywatyzowania bądź likwidacji placówki. -
Nie mam takich
planów - zapewnia Andrzej Iwanowski. Michał Cessanis
|