Express Ilustrowany 22.04.2003r.

Takiej kolejki do Domu Pomocy Społecznej w Pabianicach jeszcze nie było

Martwa inwestycja

Aż 130 osób czeka na przyjęcie do Domu Pomocy Społecznej przy ul. Wiejskiej w Pabianicach. Niektórzy od kilku lat. Jak przyznają pracownicy placówki, tak długiej kolejki jeszcze nigdy nie było.

Gdyby ukończone zostało skrzydło, którego budowę rozpoczęto sześć lat temu, sześćdziesiąt osób od razu dostałoby pokój. Na dokończenie budowy potrzeba jednak 10 milionów złotych. W tym roku, podobnie jak w ubiegłym, DPS na inwestycję nie otrzymał ani grosza. Co więcej, postawione już mury zaczynają się sypać.

- Dlatego niezbędne są prace zabezpieczające - mówi Maria Chmielewska, dyrektor pabianickiej placówki. - Nie udało nam się nawet zamknąć stanu surowego. Nie ma dachu, okien i drzwi...

Najwięcej prac wykonano trzy lata temu, kiedy wojewoda przekazał na inwestycję około 2 milionów złotych. Udało się wtedy wybudować pierwsze piętro.

Według projektu, w dwusegmentowym skrzydle mają być pokoje dwu- i jednoosobowe, do tego nowoczesne zaplecze kuchenno-magazynowe, a w piwnicach sale terapeutyczne, pomieszczenia socjalne oraz kaplica.

- Było już kilka terminów zakończenia budowy. Ostatni wyznaczono na październik tego roku, ale to jest nierealna data - dodaje M. Chmielewska. - W ogóle sytuacja finansowa jest trudna. Wstrzymaliśmy wszelkie remonty, mamy tylko na prąd, ogrzewanie i jedzenie.

- Kilkakrotnie wysyłaliśmy pisma w sprawie pieniędzy do wojewody i marszałka województwa - mówi Tomasz Jura, rzecznik prasowy starosty pabianickiego. - Odpowiedź była zawsze negatywna. Trudno powiedzieć, co będzie z tą budową. Starostwa na nią nie stać.
Michał Cessanis
POWRÓT