Express Ilustrowany 17.07.2003r.

To nie pierwszy wyczyn dalmatynki z Pabianic

Suka zaatakowała chłopca

Wczoraj rano biegająca po ulicy Pięknej w Pabianicach suka rasy dalmatyńczyk zaatakowała dwunastoletniego chłopca. Rzuciła się na dziecko, ugryzła je w brzuch, a później przeciągnęła po ziemi, trzymając zębami za koszulkę.

- Szedłem do koleżanki, która mieszka w sąsiedniej kamienicy. Byłem już na podwórku, koleżanka wyszła do mnie i gdy podawałem jej rękę, pies rzucił się na mnie - Opowiada Damian Szymczak.

Chłopiec natychmiast trafił do szpitala. Po opatrzeniu rany został zwolniony do domu. Prawdopodobnie będzie musiał przejść serię zastrzyków, gdyż dalmatynka była szczepiona ponad rok temu.

- Nie wiem, dlaczego zaatakowała Damiana. W niedzielę się oszczeniła i może bała się o szczeniaki... - mówi córka właścicieli agresywnej suki.

Mieszkańcy ulicy Pięknej opowiadają, że dalmatynka już kilka razy próbowała rzucić się na przechodniów. Według nich, jest nieobliczalna. Trzy miesiące temu również pogryzła dziecko.

- Kiedy to się stało, została zbadana i wyszło, że nie jest wściekła, więc jej nie zaszczepiłam - mówi właścicielka suczki.

- Właściciel musi obowiązkowo przewieźć psa na obserwację weterynaryjną. W przeciwnym razie może mieć poważne kłopoty - ostrzega technik weterynarii Roman Janicki.

- Sprawę zgłoszę do Straży Miejskiej - dodaje pani Elżbieta, mama Damiana. - Skoro ktoś decyduje się na psa, musi brać za niego odpowiedzialność.

Za niezachowanie należytej ostrożności przy opiece nad zwierzętami grozi grzywna do 250 złotych.

Michał Cessanis

POWRÓT