Express Ilustrowany 09.06.2003r.

Pabianicki MOSiR pod lupą urzędników z ratusza

Co ujawnili kontrolerzy

Dyrektor Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji w Pabianicach od początku roku nie potrafił ściągnąć 42 tysięcy złotych zaległego czynszu od dzierżawcy restauracji, znajdującej się na terenie ośrodka. To główny zarzut, jaki znalazł się w protokole z kontroli przeprowadzonej przez pracowników ratusza na zlecenie prezydenta miasta. Kontrolerzy przez miesiąc sprawdzali, jak prowadzona jest polityka finansowa w ośrodku.

Ustalono, że w poprzednich latach najemca również miał kłopoty z płatnościami, jednak wówczas zaległości były umorzone, gdyż restaurator przeprowadził generalny remont lokalu.

- Teraz jednak powinien był płacić - mówi Wojciech Janczyk, rzecznik prasowy prezydenta. - Otrzymał wezwanie do zapłaty, a dalszym posunięciem będzie prawdopodobnie rozwiązanie z nim umowy najmu.

Kontrolerom z ratusza nie spodobała się także współpraca MOSiR z Polskim Związkiem Tenisowym. Sprawa dotyczy wybudowanej trzy lata temu hali tenisowej.

- Umowa między ośrodkiem a PZT była taka, że zarówno zyskami jak i stratami dzielą się po połowie. Ale hala tenisowa jeszcze nigdy nie wypracowała zysku, natomiast związek ani razu nie dołożył pieniędzy na utrzymanie obiektu. Dopiero teraz otrzymał pismo wzywające do uregulowania zaległości - twierdzi W. Janczyk.

Czy dyrektor Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji poniesie karę za niedociągnięcia?

- Nad tym musi zastanowić się prezydent - mówi rzecznik.

Dyrektor od trzech miesięcy jest na zwolnieniu lekarskim.

Michał Cessanis

POWRÓT