|
Pabianicki MOSiR
pod lupą urzędników z ratusza Co ujawnili
kontrolerzy Dyrektor
Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji w Pabianicach od początku roku
nie
potrafił ściągnąć 42 tysięcy złotych zaległego czynszu od dzierżawcy
restauracji, znajdującej się na terenie ośrodka. To główny zarzut, jaki
znalazł
się w protokole z kontroli przeprowadzonej przez pracowników ratusza na
zlecenie prezydenta miasta. Kontrolerzy przez miesiąc sprawdzali, jak
prowadzona jest polityka finansowa w ośrodku. Ustalono,
że w
poprzednich latach najemca również miał kłopoty z płatnościami, jednak
wówczas
zaległości były umorzone, gdyż restaurator przeprowadził generalny
remont
lokalu. -
Teraz jednak
powinien był płacić - mówi Wojciech Janczyk, rzecznik prasowy
prezydenta. -
Otrzymał wezwanie do zapłaty, a dalszym posunięciem będzie
prawdopodobnie
rozwiązanie z nim umowy najmu. Kontrolerom
z
ratusza nie spodobała się także współpraca MOSiR z Polskim Związkiem
Tenisowym.
Sprawa dotyczy wybudowanej trzy lata temu hali tenisowej. -
Umowa między
ośrodkiem a PZT była taka, że zarówno zyskami jak i stratami dzielą się
po
połowie. Ale hala tenisowa jeszcze nigdy nie wypracowała zysku,
natomiast
związek ani razu nie dołożył pieniędzy na utrzymanie obiektu. Dopiero
teraz otrzymał
pismo wzywające do uregulowania zaległości - twierdzi W. Janczyk. Czy
dyrektor
Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji poniesie karę za niedociągnięcia? -
Nad tym musi
zastanowić się prezydent - mówi rzecznik. Dyrektor
od
trzech miesięcy jest na zwolnieniu lekarskim. Michał Cessanis |