|
Pabianiczanie
narzekają na utrudnienia Remont z
nerwówką Korek
na ul.
Zamkowej i zdezorientowani podróżni, czekający na tramwaj na
zlikwidowanych
tymczasowo przystankach - tak wyglądał wczoraj pierwszy dzień remontu
głównej
ulicy Pabianic. Zamkowa ma zmienianą nawierzchnię. Wczesnym
rankiem
zagrodzony został prawy pas jezdni (jadąc od Łodzi) na odcinku od ul.
Traugutta
do ul. Bagatela. Chwilę później samochody przepychające się jedną
„nitką” utworzyły
korek ciągnący się do zbiegu ul. Zamkowej z Kilińskiego. Kierowcy jakoś
sobie
radzili, gorzej było z pabianiczanami czekającymi na tramwaj na
przystankach w
remontowanym obszarze. -
Nikt nie
wywiesił żadnej kartki, że tramwaj nie będzie się tu zatrzymywał -
skarży się
starsza pani. - Kiedy zobaczyłam, że jedzie tramwaj, wstałam i
przygotowałam
się do wejścia, a on pojechał dalej. Przez
co
najmniej dwa tygodnie dwa przystanki MZK będą wyłączone z ruchu. Aby
wsiąść do
tramwaju, pabianiczanie muszą korzystać z tych przy ulicach Kilińskiego
i
Lutomierskiej. -
Rozkłady jazdy
pozostają bez zmian. Po prostu przy jednym pasie ruchu zatrzymujące się
tramwaje i autobusy zakorkowałyby ulicę na dobre - wyjaśnia Zdzisław
Sysio,
kierownik działu eksploatacji Miejskiego Zakładu Komunikacyjnego. Michał Cessanis
|