Express Ilustrowany 02.07.2003r.

Nerwowa atmosfera w pabianickim ratuszu

Tym państwu już dziękujemy...

Trzech naczelników wydziałów - urbanistyki, inwestycji i remontów oraz infrastruktury - w Urzędzie Miejskim w Pabianicach pożegnało się wczoraj ze swoimi posadami. Będą teraz kierownikami referatów.

Sześciu urzędników otrzyma natomiast wypowiedzenia umów o pracę. To kolejny etap reorganizacji magistratu, polegającej na łączeniu wydziałów i zmniejszeniu liczby pracowników.

W Urzędzie Miejskim nerwowa atmosfera panowała już od poniedziałku. Pracownicy opowiadają, że prezydent pod koniec dnia wzywał do siebie pracowników i dawał propozycje nie do odrzucenia.

- Prezydent spotkał się z każdym naczelnikiem i zaproponował objęcie niższych stanowisk - mówi Wojciech Janczyk, rzecznik prezydenta Pabianic. - Zwolnieni zostali natomiast urzędnicy z krótkim stażem pracy, tak, abyśmy nie musieli wypłacać dużych odpraw.

- Słuchy o zwolnieniach chodziły już od kilku miesięcy - mówi jeden z naczelników, który prosi o zachowanie anonimowości. - Niektórzy koledzy poszli na zwolnienia lekarskie.

Wydział geodezji połączono z wydziałem urbanistyki, wydział eksploatacji miasta z wydziałem inwestycji i remontów. Wcześniej zlikwidowano biuro Rady Miejskiej i wydział organizacyjno-prawny. Wydział infrastruktury zamieniono teraz na wydział edukacji, kultury i zdrowia. Będzie nim kierowała Krystyna Rendecka, pełnomocnik prezydenta do spraw społecznych, która już wcześniej była naczelnikiem „oświaty” lecz za rządów lewicy odeszła z ratuszu.

Nadal natomiast nie otwarto Biura Obsługi Interesantów, o którym władze Pabianic mówią od maja. Pabianiczanie w jednym miejscu na parterze budynku przy ul. zamkowej mieli składać wszystkie dokumenty i nie biegać po ratuszu w poszukiwaniu odpowiedniego pokoju. Rzecznik prezydenta obiecuje, że pod koniec lipca biuro powinno ruszyć.

Michał Cessanis

POWRÓT