POWRÓT
Michał Cessanis "Nowe Życie Pabianic" 2002


KOMPUTEROWY GANG

   Do "Pamoteksu" dostali się przez dach. Splądrowali drukarnię tkanin, ślusarnię, szablonownię i pokój mistrzów. Ukradli sprzęt komputerowy za kilkaset tysięcy złotych. Pięć osób stanie teraz przed sądem...
   Kradzież miała miejsce w ubiegłym roku, na początku października. Do "Bawełny" przy Grota Roweckiego włamał się 22-letni absolwent szkoły podstawowej, Adam Sz., i 20-letni Michał K. Z pomieszczeń zabrali komputery z monitorami i oprogramowaniem, które sterowały maszynami. Dodatkowo do worka spakowali dwie wiertarki. Włam ułatwił im mężczyzna zatrudniony w "Pamoteksie" na stanowisku gofrarza. 25-letni Marcin P. dokładnie poinformowała kolegów, gdzie znajduje się cenny sprzęt, wykonał nawet szkic pomieszczeń. Na rysunku zaznaczył, gdzie stoją ochroniarze i którędy najszybciej można uciec.
   Po cennym komputerze sterującym grawerką laserową do wypalania wzorów na szablonach pozostała klawiatura i mysz. Maszyna robiąca szablony metodą natryskową też została bez oprogramowania. Zginał komputer z hali produkcyjnej.
   Policjanci na miejscu kradzieży zabezpieczyli ślady, m.in. odciski palców i obuwia, poprzecinane kłódki i łom owinięty bandażem. Kamery zainstalowane na stacji benzynowej zarejestrowały moment, w którym złodzieje odjeżdżali jasnym oplem kadettem z szyberdachem i bocznymi listwami. Kilka dni po włamaniu policyjny patrol zauważył podejrzany samochód. Auto prowadził kolega złodziei, 22-letni Łukasz M.
   W mieszkaniu Adama Sz. funkcjonariusze zabezpieczyli tkaninę, z której wykonany był worek na łupy, i paski materiału identyczne z pozostawionymi w zakładzie. U Michała K. znaleziono nożyce owinięte takim samym bandażem, co łom, i cztery kominiarki. Początkowo twierdził, że włamał się sam. Później zmienił zeznania.
   Złodziejom pomagał też 24-letni pracownik jednej ze spółdzielni inwalidów, 24-letni Jakub S. Jemu prokuratura zarzuca, że od Sz. i K. świadomie przejął sprzęt komputerowy i elektronarzędzia. Za paserstwo grozi mu 5 lat.
   Kilka dni po obrobieniu "Pamoteksu" Adam Sz. włamał się do firmy odzieżowej przy ul. Warszawskiej. Robotę również ułatwił mu zatrudniony tam kolega. Łukasz M. podał, gdzie jest zainstalowany sprzęt. Z magazynu, biura sprzedaży i pomieszczenia technologa zabrali nóż do dzianin, wagę elktroniczną, komputer i dwie drukarki.
   Za kradzież z włamaniem sprawcom grozi do dziesięciu lat pozbawienia wolności.

M. Cessanis