|
Michał
Cessanis "Nowe Życie Pabianic" 2002
Dziewięciu bezrobotnych z Pabianic, m.in. ogrodnika, ślusarza, krawca,
palacza, stolarza i hydraulika, prokuratura oskarżyła o wyłudzenie z banku
blisko 90 tysięcy złotych. Zarobek przyszedł łatwo. Wystarczyło, że założyli
konta i dostali karty kredytowe. Wtedy zaczęło się dla nich Eldorado...
Zysk na debecie
Pomysł zrodził się w głowie 30-letniego Artura G., bezrobotnego ogrodnika,
ojca dwojga dzieci. Kiedy przy ulicy Orlej prowadził sklep, podpytywał
klientów, czy na swoje nazwiska nie założyliby dla niego konta. Za przysługę
obiecał pieniądze - około tysiąca złotych. Pomysł kolegom się spodobał,
bo od dłuższego czasu nie mogli znaleźć pracy, a tu taka fucha.
Artur G. razem z 25-letnim ślusarzem Tomaszem B. wyłudzili z banku PeKaO
17.682 złote. Pieniądze wypłacali w bankomatach i płacili kartą kredytową
w różnych punktach. Tomasz B. na założenie konta namówił 25-letniego stolarza
Mariusza Ś. Z Na jego koncie zrobiono debet na blisko 6 tysięcy złotych.
Sebastian F., 26-latek na utrzymaniu babki, też dał się wciągnąć w proceder.
Jego debet sięgnął 12.570 złotych. Następny był 25-letni Mariusz M., mając
na minusie pozostało 1.706 złotych, oraz 26-letni krawiec Piotr W., który
pod wpływem Artura G. zrobił rekordowy debet, bo 20.115 złotych. Zeznał,
że pieniądze wypłacali przy łódzkim Centralu, a na stacjach benzynowych
kupowali olbrzymie ilości kart do telefonów komórkowych. W supermarketach
zaopatrywali się w alkohol i papierosy. Kasę wydawali w Tomaszowie, Piotrkowie
i Wolborzu.
- Nie pytałem Artura, po co mu tyle kart - zeznał Michał Z., 24-latek
po podstawówce, który przez uruchomienie konta na oszustwach finansowych
stracił prawie 9 tysięcy złotych.
Oskarżeni dali się wciągnąć w przestępstwo, gdyż nie mieli pieniędzy.
53-letni Jerzy J., bezrobotny palacz bez prawa do zasiłku, zrobił debet
7.754 złotych.
- Zgodziłem się na pomysł Artura, bo były mi potrzebne pieniądze na
lekarstwa. Artur mówił, że wpłacał pieniądze na konto, dlatego myślałem,
że wszystko jest w porządku - mówił w prokuraturze.
Jest jeszcze 43-letni hydraulik Krzysztof Ł. Na nim Artur G. zarobił 13.381
złotych. On też nie kryje, że do wszystkiego zmusiła go bieda. Artur G.
za przysługę płacił od stu do tysiąca złotych. Wcześniej był już karany.
Oszuści działali w ubiegłym roku, w PeKaO do założenia konta wystarczył
wtedy dowód osobisty i wypełniony formularz.
Oszustom
grozi do 8 lat pozbawienia wolności.
M.
Cessanis
|