|
Michał
Cessanis "Nowe Życie Pabianic" 2002
UTONĄŁ MALEC
6-letni Dawid utopił się w prywatnym stawie w Orpelowie. Babcia nie
zauważyła, kiedy zniknął pod wodą.
W czwartek po południu 61-letnia Wiesława G. wybrała się z wnuczkiem i
wnuczką nad nieogrodzony staw. Przy wejściu do wody są tabliczki z zakazem
wstępu na teren posesji i zakazem kąpieli, babcia jednak pozwoliła dzieciom
pluskać się w wodzie.
- Właściciel hoduje w tym stawie ryby - mówi kobieta, która do Orpelowa
przyjechała na letnisko. - Babcia usiadła pod brzozami, a dzieci bawiły
się przy brzegu. To była chwila...
Chociaż przy stawie było więcej ludzi, nikt nie zauważył, kiedy Dawid znalazł
się pod wodą. Wiesława G. zaczęła krzyczeć, że chłopiec zginął, wtedy kilku
nastolatków wskoczyło do wody. Po kilku minutach wyłowili ciało dziecka.
Niestety, nikt nie potrafił udzielić chłopcu pomocy. Gdyby podjęta została
reanimacja, byłaby szansa na jego odratowanie.
Rodzina Dawida mieszka w Kolumnie. Po wypadku rodzice chłopca są pod stałą
opieką lekarzy. Ludzie mówią, że tata nie może sobie darować tego, że wysłał
babcię z synem nad staw.
- To był bardzo miły chłopiec - wspomina pracownica szkoły, do której chodzi
siostra Dawida. - Żywiołowy, uśmiechnięty...
Staw o głębokości półtora metra, w którym zginął sześciolatek, wykopany
został dwa lata temu. Popływać przychodzi tu wiele osób, lekceważąc zakaz
wstępu. Wieczorem zbiera się młodzież. Czwartkowym wypadkiem zaniepokojeni
są pracownicy urzędu gminy w Dobroniu. Niewiele jednak mogą zrobić. Sprawą
utonięcia zajęła się już prokuratura.
Dawid jest pierwszą ofiarą tegorocznego lata. W czasie wakacji podobnych
tragedii może być, niestety, więcej. Wolny czas, rozleniwienie, alkohol,
ale też nieodpowiedzialność, są przyczynami rodzinnych dramatów.
Dwa lata temu woda zabiła mieszkańca Pabianic, który balował ze znajomymi
przy gliniankach w Wymysłowie. Rafał K. był pijany, wskoczył do wody i
już nie wypłynął. Nikt mu nie probował pomóc, bo bał się ryzykować - w
gliniankach jest głębia jest nawet do dziewięciu metrów, a dno muliste.
Denata wydobyli płetwonurkowie z Łodzi.
M.
Cessanis
|