|
Michał
Cessanis "Nowe Życie Pabianic" 2002
BIZNESMEN ARESZTOWANY
W ubiegłym tygodniu pabianicka policja rozbiła gang zajmujący się kradzieżami
samochodów, paserstwem i podrabianiem dokumentów. W piątek aresztowano
pięć osób.
Za kraty trafił m.in. znany w Pabianicach biznesmen i jego wspólnik w interesach.
Aresztowani zostali także dwaj inni pabianiczanie.
Ekstra
wozy
Podczas przeszukania pomieszczeń należących do zatrzymanych policjanci
zabezpieczyli szesnaście samochodów, w tym jeepy cherokee, kilka osobowych
mercedesów klasy S, a także dwa ciągniki siodłowe oraz cztery naczepy ciężarowe.
Policjanci znaleźli również druki in blanco oraz dokumenty pojazdów zarejestrowanych
na terenie całego kraju.
Auta do ewidencji wydziałów komunikacji wprowadzane były na podstawie sfałszowanych
papierów, toteż pabianiccy policjanci podejrzewają, że gangowi pomagali
urzędnicy.
Wszystkie zabezpieczone pojazdy miały przerobione numery identyfikacyjne.
Wiadomo już, że ciągnik siodłowy volvo został zrabowany w listopadzie 1999
roku na terenie Białegostoku wraz z z ładunkiem 18 ton mięsa wieprzowego.
Ciagnik MAN zniknął w połowie 2000 roku w okolicach Częstochowy.
- Auta zostały znalezione na terenie firmy w Szynkielewie - poinformował
"NŻP" w piątek Krzysztof Ankudowicz, szef pabianickiej prokuratury.
Ale kant
Gang działał bardzo sprytnie. Po zarejestrowaniu kradzionych pojazdów,
trafiały one do firm transportowych w całej Polsce. Policja przypuszcza,
że w spisek zamieszanych jest wiele osób. Funkcjonariusze mówią już o kolejnych
zatrzymaniach.
Wartość zajętych aut szacuje się na ponad 4 miliony (!) złotych.
- Zatrzymani mężczyźni są mieszkańcami powiatu pabianickiego i województwa
łódzkiego. Wśród nich jest bezrobotny uczeń technikum, a także właściciel
firmy zajmującej się produkcją przędzy i tkanin - mówi Dariusz Karpecki
z KPP w Pabianicach. - Jeden z zatrzymanych trudni się sprowadzaniem
aut z zagranicy.
Z dokumentów wynika, że większość samochodów była używana, a ich wartość
wpisywana przy rejestracji - zaniżana. Część pojazdów rejestrowano na podstawione
osoby.
- Niektórzy byli już wcześniej karani - dodaje D. Karpecki. - Sekcja
kryminalna naszej komendy do rozbicia gangu przygotowywała się od roku.
Do tej pory to największa zlikwidowana grupa przestępcza.
Śledztwo
trwa
Do aresztu oprócz biznesmena i jego wspólnika trafił także 30-latek z Łodzi
oraz dwaj inni pabianiczanie. (22 lata i 46 lat). Dozór policji otrzymał
24-letni łodzianin. Według prokuratury zatrzymani są profesjonalistami
powiązanymi z grupami przestępczymi w całym kraju.
- Sprawa jest bardzo poważna - nie ukrywa Ewa Wiśniewska, zastępca
prokuratora rejonowego w Pabianicach. - Na obecnym etapie nie udzielamy
już żadnych informacji.
Za paserstwo
i podrabianie dokumentów grozi do 10 lat pozbawienia wolności.
M.
Cessanis
|