|
Michał
Cessanis "Nowe Życie Pabianic" 2002
NAPADLI NA HURTOWNIĘ
W środę około godziny 14.00 do hurtowni stolarki budowlanej przy ulicy
Węglowej wszedł młody mężczyzna. Powiedział sprzedawcy, że jest zainteresowany
dużym zamówieniem i chciałby porozmawiać o szczegółach. Po kilkunastu minutach
wyszedł po wspólnika, który siedział w aucie. Kiedy byli już przy ladzie,
stwierdzili, że chcieliby obejrzeć okna i drzwi. Gdy sprzedawca odwrócił
się i zaczął iść w stronę magazynu, zaczęli bić go pięściami i kopać.
Mężczyzna padł na ziemię. Jeden z bandytów przytrzymywał go, a drugi w
tym czasie plądrował kasetkę z gotówką schowaną na zapleczu.
- Wzięli ponad cztery tysiące złotych i odjechali w kierunku Łasku,
prawdopodobnie ciemnozielonym fordem mondeo - mówi Zdzisław Czestkowski
z Komendy Powiatowej Policji w Pabianicach.
Hurtownia była chyba wcześniej obserwowana. Zjawił się ktoś udający klienta,
zauważył, gdzie przechowywana jest gotówka i nasłał wspólników.
- Pracownik nie ma poważniejszych obrażeń, ale przeżył potężny stres
- mówi Henryk Kołaczkowski, właściciel hurtowni. - Niestety,
polisa ubezpieczeniowa nie obejmowała skradzionej gotówki. To była kradzież
na bezczelnego - sprawcy dali się zapamiętać.
Jeden z bandytów mógł mieć około 40 lat, był wysoki (180 cm), miał jasne
włosy ścięte na "jeżyka" i był ubrany na sportowo. Drugi ze sprawców napadu
to prawdopodobnie 30-latek o wzroście 175 cm i ciemnych krótkich włosach.
W czasie napadu miał na sobie niebieski dres.
Osoby, które mogą policji pomóc w ustaleniu niebezpiecznych złodziei,
proszone są o kontakt osobisty z KPP przy ul. Żeromskiego 18 albo telefoniczny
22-53-348 lub 997.
M.
Cessanis
|