POWRÓT
Michał Cessanis "Nowe Życie Pabianic" 2002


Próbował zgwałcić dziewczynkę...

GRASUJE PEDOFIL

   Zboczeniec dopadł Natalkę na terenie budowy hipermarketu przy ul. Traugutta.
Do zdarzenia doszło pod koniec listopada ubiegłego roku około godziny siedemnastej, gdy dziewięcioletnia dziewczynka wraz z rówieśnikami w ruinach "Pamoteksu" bawiła się w chowanego. Kiedy się ukryła, od tyłu zaszedł ją młody mężczyzna. Zatkał buzię, zaczął dziewczynkę obmacywać. Dotykał jej podbrzusza i klatki piersiowej.
   Dziewczynka próbowała się bronić, napastnik stawał się jednak coraz bardziej agresywny. Kazał dziecku rozebrać się i położyć. Przerażona Natalka zaczęła bardzo głośno krzyczeć. Wtedy wystraszony pedofil uciekł.
   Dziewczynka o wszystkim opowiedziała rodzicom. Ci natychmiast poinformowali policjantów.
   - Ten sam mężczyzna proponował małym chłopcom, że zapłaci im dwieście złotych w zamian za przyprowadzenie jakiejś fajnej dziewczynki - mówi Dariusz Karpecki, rzecznik prasowy pabianickiej policji. - Napastnik jest niebezpieczny...
   Funkcjonariusze zwlekali z pokazaniem portretu pamięciowego. Chcieli mieć pewność, że dzieci nie wymyśliły całej historii.
Rodzice muszą sprawdzać, gdzie bawią się ich dzieci, czy nic im nie grozi. Chwila nieuwagi może doprowadzić do rodzinnego dramatu.
   Zboczeniec ma prawdopodobnie około trzydziestu lat, ciemne włosy i charakterystyczne popsute przednie zęby. Podczas napaści na Natalkę ubrany był w czarną kurtkę z napisem "Adidas", czarne spodnie "bojówki", na nogach miał trapery, a na głowie czapkę dżokejkę.
   "Nowe Życie Pabianic" dowiedziało się nieoficjalnie, że poszukiwany mężczyzna zaatakował w tym roku kolejne dziecko.

* * *

   Na początku ubiegłego roku niewyżyty seksualnie mężczyzna grasował na osiedlu "Piaski". Niespodziewanie wyłaniał się zza krzaków i próbował namówić do stosunku przechodzące kobiety. W biały dzień zaatakował m.in. mieszkankę ulicy Moniuszki, której na szczęście udało się wyrwać i uciec. Do tej pory dewiant nie został złapany.

M. Cessanis