|
Michał
Cessanis "Nowe Życie Pabianic" 2002
Artystka zwiała z
poprawczaka
Policja w całym kraju poszukuje pabianiczanki Aleksandry Gietner.
Dziewczyna przebywała w zakładzie poprawczym w Falenicy pod Warszawą, a
gdy pod opieką wychowawcy przyjechała do stolicy na badania lekarskie,
uciekła z poczekalni w przychodni rejonowej.
Przypomnijmy, że szesnastoletnia pabianiczanka zagrała jedną z głównych
ról w filmie "Cześć, Tereska". Reżyser zwerbował ją, gdy siedziała w ośrodku
dla dziewcząt. Z marginesu społecznego trafiła do filmu. Wielki świat zrobił
na niej wrażenie i już wtedy zamiast z planu filmowego wrócić do poprawczaka,
wraz z koleżanką ruszyła w Polskę.
W październiku ubiegłego roku dziewczyna wpadła w przygotowaną zasadzkę.
Z dziennikarzami komercyjnej telewizji była umowiona na ulicy 3 Maja. Gdy
wsiadała do samochodu (miała jechać na wywiad), złapali ją policjanci.
Gietner krzyczała, że mają się do niej zwracać jak do gwiazdy filmowej,
po czym zapowiedziała, że ponownie ucieknie. I dotrzymała słowa.
Pabianicka policja oficjalne zawiadomienie z nakazem poszukiwania Oli otrzymała
po tym, jak nastolatka odwiedziła babcię mieszkającą przy ul. Konstantynowskiej.
Dostała od niej kieszonkowe i przepadła.
Historia życia młodej pabianiczanki jest bardzo złożona. Wychowywała ją
ulica. Od dzieciństwa kradła, przeklinała, paliła papierosy i biła inne
dzieciaki. Przebywała w ośrodkach w Łodzi i Otwocku. Jej policyjna kartoteka
bogata jest w różne zdarzenia - raz nawet ukradła wypełniony zakupami
wózek sprzed supermarketu na Bugaju.
Chodziła do Gimnazjum nr 3. Nie było z nią problemów szkolnych, bo do szkoły
nie przychodziła. Pedagog określił ją w jednej z publikacji w "Nowym Życiu
Pabianic" jako wolnego ptaka, dla którego każde ograniczenie to powód do
buntu.
M.
Cessanis
|