|
Michał
Cessanis "Nowe Życie Pabianic" 2002
Państwo Róża i Jerzy to emeryci. Mieszkają w centrum Pabianic. Są schorowani, obydwoje mają problemy z poruszaniem się. Pieniędzy też za wiele nie mają, a wydatków dużo. Potrzeba i na jedzenie, i na leki. W poniedziałek około południa do drzwi mieszkania zapukała młoda kobieta... Jestem z PCK
Ubrana w ciemny kapelusz, flauszowy płaszcz i buty na wysokich obcasach,
oświadczyła miłym głosem, że jest lekarzem i reprezentuje Polski Czerwony
Krzyż. Pan Jerzy wpuścił lekarkę. Liczył, że może przepisze jakieś lepsze
leki, mówiła bowiem o akcji pomocowej.
Siostra niemiłosierna
Pielęgniarka nawijała, że nie mają zbyt wiele czasu, bo czekają na nie
kolejni potrzebujący. Kiedy pan Jerzy poszedł do kuchni po 50 złotych,
siostra udała się za nim.
Kołdra-bubel
Syn państwa K. w rozmowie z naszym reporterem przyznał, że kobiety podające
się za przedstawicielki służby zdrowia mogły mieć 25 i 30 lat. Jedna z
nich była blondynką. Nie pamięta, która z nich kaleczyła polską mowę.
Czekamy na informacje
Oszuści żerują na ludzkiej naiwności. Tyczy się to zwłaszcza osób starszych,
które są zbyt ufne. Rozpacz jest dopiero po fakcie. Wielokrotnie w naszych
publikacjach ostrzegamy przed różnymi podejrzanymi osobnikami kręcącymi
się po pabianickich osiedlach. Do mieszkań nie wolno wpuszczać obcych,
szczególnie gdy jesteśmy sami. Rzeczywistość pokazuje, że nie warto ryzykować.
M.
Cessanis
|