POWRÓT
Michał Cessanis "Nowe Życie Pabianic" 2002


Na zlecenie "Ośmiornicy"

Napadali, zabijali

   Robert R., syn znanych pabianickich biznesmenów, do aresztu trafił na początku tego roku. Policjanci z grupy antyterrorystycznej Komendy Wojewódzkiej Policji zatrzymali go w mieszkaniu przy ul. Kościuszki. O zasadzce na "Kilera" łódzkiej "Ośmiornicy" było bardzo głośno.
   O powiązaniach Roberta R. z mafią "Nowe Życie Pabianic" informowało w tekście "Morderstwa na zlecenie" (NŻP nr 1/02). Prokurator uważa, iż pabianiczanin mordował na zlecenie "Ośmiornicy". Jest podejrzewany o wykonanie w sierpniu 1999 roku wyroku na Tomaszu Rybickim ps. "Ryba", a także o postrzelenie szefa łódzkich gangsterów Włodzimierza Grzesika ps. "Bokser". Policja sądzi, że zlecenia dawał Robertowi R. Marek Warczyk, który przed laty przyjaźnił się z "Bokserem", ale poróżniły ich interesy. Pabianiczanin za wykonanie wyroku brał ponad 40 tysięcy dolarów.
   Robert R. perfekcyjnie strzelał. Był wychowankiem klubu strzeleckiego, wywalczył nawet mistrzostwo świata juniorów w strzelaniu z pistoletu. Wyjeżdżając na różne zawody, zaczął zadawać się z podejrzanymi typami. Siedział już za paserstwo.
   - Są dowody na działania Roberta R. - zapewnia Jolanta Badziak, rzecznik prasowy Prokuratury Apelacyjnej w Łodzi.
   Do pabianiczanina dołączyli kolejni zatrzymani. Sąd Rejonowy w Łodzi aresztował dwóch członków tak zwanego ramienia zbrojnego łódzkiego gangu. Zostali zatrzymani w Łowiczu. 28-letniemu Przemysławowi P. i 29-letniemu Adamowi S. prokuratura zarzuca m.in. udział w co najmniej trzech rozbojach z użyciem broni i napad na bank. Podejrzani mieli przygotowane fałszywe paszporty, by uciec z kraju. Łącznie aresztowanych jest już 25 osób.
   Zbrojnym razmieniem gangu kierował według oskarżyciela Krzysztof J. ("Jędrzej") oraz Ireneusz S. ("Sisi"). Zarzuca się im wydanie zlecenia na zabicie "Grubego Irka" - tomaszowskiego hurtownika alkoholu i zabójstwo "Paszy" - ukraińskiego zabójcy, który zastrzelił "Grubego Irka". Policja zapowiada kolejne zatrzymania.

M. Cessanis