POWRÓT
Michał Cessanis "Nowe Życie Pabianic" 2002


Szklanka w brzuchu

   Gdyby nie poduszki powietrzne, tego wypadku nikt by nie przeżył. Rozpędzona toyota z olbrzymią siłą uderzyła w słup trakcji tramwajowej. Konstrukcja wygięła się, a w aucie uwięzione zostały trzy młode osoby. Zdarzenie miało miejsce około godziny 22.00 w ostatnią sobotę karnawału. 
   20-letnia Karina D., jej rówieśniczka Agnieszka B. i tegoroczny maturzysta Michał P. bawili się na karnawałowej imprezie. Kiedy zaszumiało im w głowach, wpadli na pomysł, by przejechać się po mieście. Karina usiadła za kierownicą, Agnieszka obok niej, a Michał z tyłu. Nie wiadomo dlaczego na ulicy Łaskiej samochód zjechał na lewy pas ruchu i rozbił się na słupie przy skręcie w ulicę Szarych Szeregów. Oprócz policji na miejsce przyjechali strażacy, którzy musieli ściągnąć toyotę na poboczę. Młodzież trafiła do szpitala.
   W trakcie uderzenia Agnieszce wbiła się w brzuch szklanka z piwem, którą trzymała w dłoni. Na oddziale pobrano jej krew do analizy. Karina nie była zapięta pasami; w wypadku uszkodziła sobie paznokcie u lewej ręki i z ogólnymi potłuczeniami również znalazła się na chirurgii. Badanie alkotestem nie wykazało alkoholu w jej organizmie. Michał doznał wstrząśnienia mózgu.
   Również w sobotę do pabianickiego szpitala trafiły ofiary wypadku w Budach Dłutowskich. 29-letni Marek R. z Białej Rawskiej, jadąc od strony Dłutowa fiatem uno, potrącił idących poboczem mężczyzn. Tomasz O. ze złamaną nogą i urazem głowy przebywa w szpitalu Bełchatowie. Na pabianickim OIOM-ie w stanie ciężkim jest Rafał K. oraz Daniel B. Jeden z poszkodowanych wpadł przez przednią szybę do wnętrza pojazdu. Uderzył w pasażerkę uno, Agnieszkę R. Kobieta ma złamaną rękę. Marek R. był trzeźwy.

M. Cessanis