|
Michał
Cessanis "Nowe Życie Pabianic" 2002
Olimpijczycy wyginęli
Ani jedna szkoła średnia z Pabianic nie znalazła się wśród kilkuset
szkół z całego kraju uznawanych za najlepsze. Z tegorocznego rankingu "Rzeczpospolitej"
wypadło nawet I Liceum Ogólnokształcące, które jako jedyne przez dwa lata
utrzymywało swoją dobrą pozycję.
Za najlepsze liceum w Polsce i województwie łódzkim uznano I LO im. Mikołaja
Kopernika z Łodzi. Za nim są szkoły m.in. z Łowicza, Łasku, Bratoszewic,
Pajęczna i Czarnocina.
Coś jest
nie tak
W ciągu ostatnich lat Pabianice wśród najlepszych reprezentowało jedynie
LO im. Jędrzeja Śniadeckiego. O pozostałych naszych placówkach jest cicho.
Czyżby spadał poziom nauczania? A może młodzież już nie taka zdolna?
Kiedy ranking "Rzeczpospolitej" dotarł do wydziału oświaty i wychowania
w Starostwie Powiatowym, sprawę poruszono na spotkaniu dyrektorów szkół
średnich. Każdy otrzymał przygotowaną odbitkę, by miał się nad czym zastanawiać.
W
tym roku zmienił się regulamin typowania szkół. Chociaż pabianickie I LO
miało laureata olimpiady z fizyki, który zajął w kraju 12 miejsce, to dla
jurorów liczyła się ilość olimpijczyków, a nie zajmowane przez nich lokaty.
Dyrektor I LO, Anna Jurga, uważa, że takie zasady są krzywdzące zarówno
dla szkoły, jak i dla zdolnych uczniów. Przyznaje, że jest rozgoryczona.
Liceum z "Piasków" wychowało wielu zdolnych młodych ludzi. Trudno przypomnieć
sobie rok, w którym uczniowie nie zdobywaliby nagród w najróżniejszych
konkursach. Zajmowali dobre pozycje w olimpiadach z informatyki, matematyki,
biologii czy historii. Tym bardziej trudno przyjąć utratę dobrej pozycji.
Brakuje
konkursów
Naczelnik wydziału oświaty i wychowania, Marian Lorenczak, w rozmowie
z "Nowym Życiem Pabianic" powiedział, że tegoroczny wykaz najlepszych szkół
zmusza do dyskusji na temat systemu kształcenia pabianickiej młodzieży.
Nie wyklucza rozmów z nauczycielami w poszczególnych szkołach, a także
z wizytatorami z kuratorium oświaty. Nie chce jednak wyrokować, czy porażka
Pabianic to wynik słabego nauczania, czy po prostu krzywdzącego regulaminu.
W powiecie pabianickim dla licealistów praktycznie nie organizuje się
konkursów sprawdzających wiedzę. W trakcie powiatowych zmagań szkoły
mogłyby odkryć wiele talentów wśród swoich podopiecznych i wówczas przygotować
ich do konkursów ogólnopolskich. Według Mariana Lorenczaka, do szkół średnich
powinna powrócić tradycja indywidualnej pracy z olimipijczykami. Wszystko
zależy jednak od pieniędzy.
Metodą na wyłonienie zdolnych uczniów mają też być nowe zasady przyjmowania
gimnazjalistów do szkół średnich. W kryteriach rekrutacji czytamy, że pod
uwagę będzie brany m.in. udział w finałach konkursów powiatowych i krajowych.
Ze zdolnymi będzie można zacząć wówczas pracę już od pierwszej klasy liceum.
* * *
Z przeprowadzonej wśród uczniów pabianickich gimnazjów ankiety wynika,
że większość z nich najchętniej kształciłaby się dalej w liceach ogólnokształcących,
w których byłby rozszerzony program nauczania języka angielskiego, matematyki,
informatyki i biologii. Z liceów profilowanych za najlepsze według gimnazjalistów
są te, w których nacisk kładzie się na ekonomię i administrację.
M.
Cessanis
|