Zjednoczone Emiraty Arabskie

12 listopada 2019

Poznajcie tajemnice hotelu Atlantis The Palm w Dubaju

Tagi: , ,

Położony na palmowej wyspie Dżamira w Dubaju pięciogwiazdkowy hotel Atlantis The Palm, to najczęściej pokazywany hotel z Bliskiego Wschodu na portalu społecznościowym Instagram. Sprawdziłem, czym urzekł internautów, którzy pstrykają mu fotki z każdego niemal miejsca.

Zobacz film z hotelu:

Atlantis to gigantyczny hotel, zajmujący obszar porównywalny do 60 boisk piłkarskich na Wembley, w którym znalazło się ponad 1500 pokoi, a także królewski apartament na ostatnim piętrze z widokiem 360 stopni na Dubaj. Za noc w tym luksusowym miejscu trzeba zapłacić aż 30 tysięcy dolarów, czyli ok. 120 tysięcy złotych! – Gość rekordzista spędził w nim aż 20 dni – zdradza Andrea Krenn z hotelu.

Luksus za drewnianymi drzwiami

Andrea prowadzi mnie więc do królewskiego apartamentu, o którym hotelowi goście opowiadają sobie legendy, ale mało kto może tam zajrzeć. Za niepozornymi drewnianymi drzwiami, na które w głównym holu raczej nikt nie zwraca uwagi, znajduje się winda wioząca mnie wprost do świata jeszcze większego luksusu, przepychu, ludzkiej fantazji i milionów dolarów jakie pewnie pochłonęło wyposażenie tego miejsca.

Są tu trzy sypialnie, pokój klubowy z barem i stołem bilardowym, ogromna jadalnia, pokoik biurowy, w którym można popracować i przestronny salon. Do tego kilka łazienek. I TEN widok na miasto!

Przechadzając się w szortach po wyłożonych marmurami posadzkach i przyglądając się wytwornie urządzonym wnętrzom czuję się tutaj nie na miejscu. Bogactwem, nie zawsze gustownym, faktycznie bije tu po oczach.

Mieszkały tutaj jakieś sławy? – pytam Andreę. – Tego nie mogę powiedzieć – słyszę. No tak, przecież dyskrecja pracowników hotelu to rzecz święta. Wspomniany wcześniej rekordzista za swój pobyt zapłacił ponad 2 miliony złotych! – Kiedy goście zostają na dłużej, mogą liczyć na zniżkę, cena jest indywidualnie negocjowana – wyjaśnia Andrea, gdy zjeżdżamy do głównego hotelowego lobby, w którym stanęła niezwykła 30-metrowa rzeźba z dmuchanego szkła, stworzona przez amerykańskiego artystę Dale’a Chihuly’ego. Składa się z 3 tysięcy ręcznie wykonanych elementów, które do Dubaju przyleciały z Seatle. Całość instalacji poskładano na miejscu. Dzisiaj to ulubione miejsce do zdjęć selfie turystów z całego świata.

Świat podwodny

Ale na Instagramie mnóstwo też zdjęć jedzenia! W Atlantisie są bowiem aż 23 restauracje i bary serwujące dania z całego świata (w tym najdroższą na świecie wołowinę z  Kobe, za porcję której trzeba tu zapłacić ponad tysiąc złotych).

Goście chwalą się też fotkami z największego na Bliskim Wschodzie aquaparku oraz akwariów, które stały się domem dla 65 tysięcy morskich zwierząt (opiekuje się nimi aż stu pracowników). W jednym z nich pierwszy raz w życiu nurkuję.

Po godzinnym kursie, na którym uczę się m.in. znaków, jakimi instruktor będzie się ze mną komunikował, a także prawidłowego oddychania i obsługi sprzętu, jestem gotowy do zanurzenia. Jednak myśl o pływających w tym akwarium wypełnionym 11 milionami litrów słonej wody, olbrzymich płaszczkach i rekinach paraliżuje mnie zupełnie. Pod wodą zapominam o równomiernym oddychaniu, pokazuję instruktorowi, że chcę się wynurzyć.

Zobacz film z nurkowania:

Po kilku próbach (i zapewnieniach mojego przewodnika Ibrahima, że rekiny były wcześniej karmione) udaje mi się wreszcie zejść do podwodnego świata. Na 10 metrach głębokości czuję się jak ryba w wodzie! Po 20 minutach przygody znów jestem na powierzchni wody. – To co, jutro znów nurkujemy? – pytanie Ibrahima jest czysto retoryczne. Przecież zdjęcia i filmy z nurkowania zrobią furorę wśród znajomych na moim Instagramie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *