Porady, Traveler, Włochy

20 września 2015

Łap za wiosło, płyń na desce

Tagi: , ,

Nie trzeba być wytrawnym surferem, by pływać na desce i łapać fale. Stand up paddle to sport dla całych rodzin!

Moda na stand up paddle (SUP) przyszła do nas, podobnie jak surfing, z Hawajów. Surferzy zaczęli tam używać deski z wiosłem do szybszego złapania fali. Szaleństwo ogarnęło teraz cały świat – ludzi z wiosłami na deskach spotkać można nie tylko na jeziorach, ale też rzekach, rozlewiskach, zatokach, kanałach, na morzach i oceanach. W Nowym Jorku, w Szanghaju, Wenecji, Paryżu, Londynie, Melbourne i w Gdańsku. Trenują dzieci, ich rodzice, a nawet dziadkowie, bo stand up paddle naprawdę jest dla każdego.

Podnieś się z kolan

Spokojne wody malowniczego jeziora Caldonazzo w Trydencie we Włoszech są idealnym miejscem na pierwszą lekcję. Moim instruktorem jest Stefano Dagnoli, który od czterech lat zajmuje się tym sportem i podobnie jak ja zaczynał pływać na tym największym jeziorze w regionie. Najpierw instruuje mnie, jak trzymać wiosło. To do stand up paddle ma specjalną rączką na górze, która ułatwia wiosłowanie. Jego wysokość musi być dostosowana do wzrostu przy wyciągniętej w górę i lekko ugiętej ręce. Dzięki temu łatwiej będzie mi wiosłować. Gdy ten krok mam już za sobą, Stefano zabiera mnie na jezioro. Początek jest lightowy. Klęczę na desce i wiosłuję, tak by wypłynąć na głębszą wodę. Nic prostszego. Gorzej jest jednak z podniesieniem się z kolan i utrzymaniem równowagi.

– Przesuń się na środek deski, podnieś najpierw jedną nogę, potem drugą, podeprzyj się rękoma i wstań – wydaje komendy Stefano. Środek jest najbardziej stabilnym miejscem na desce, najczęściej oznaczony przez uchwyt do jej noszenia. Wykonuję więc wszystkie zalecenia mojego mistrza, ale zanim stabilnie udaje mi się wstać, ląduję w wodzie. Popełniam podstawowy błąd: podnosząc się, obserwuję nogi i zaczynam chwiać się na desce. A wystarczyło patrzeć przed siebie, na otaczające mnie Alpy, skupić się na nich, a nie na stopach. I złapać równowagę. Za drugim razem to się udaje.

Standup_Wlochy1

Zaczynam wiosłować na lekko ugiętych nogach – to prawidłowa pozycja do stand up paddle, choć jako początkujący mógłbym i na siedząco, ale mi trochę wstyd. Wiosłuję po obu stronach deski, zmieniając pozycję rąk (jedna na górnej rączce, druga niżej na rurce wiosła). Żeby płynąć prosto, trzeba wykonać od trzech do pięciu pociągnięć wiosłem po każdej stronie. Żeby zawrócić, wystarczy kilka ruchów wiosłem w przeciwnym kierunku po jednej stronie deski. I już!

Standup_Wlochy2

Teraz delektuję się otaczającą mnie przyrodą. Mam wrażenie, że chodzę po wodzie. Wiosłuję ile sił w rękach i nie wiem, kiedy znajduję się na środku szerokiego na 5 km akwenu. Dla ochłody wskakuję do wody, która w jeziorze Caldonazzo od czerwca aż do początku października jest idealna do uprawiania sportów wodnych – ma ok. 24°C. Latem niepotrzebna jest więc pianka, wystarczy jedynie koszulka, spodenki kąpielowe i obowiązkowy kapok. Powrót na deskę nie jest trudny – trzeba bowiem się na nią wsunąć od tyłu. A jeśli się zmęczycie, możecie na desce poleżeć albo zrelaksować się, uprawiając na niej jogę – bo tak też można uprawiać stand up paddle.

Trening dla ciała

– Wiosłowanie na desce idealnie kształtuje całą sylwetkę, bo pracują wszystkie partie mięśni. Każdym poprawnie wykonanym pociągnięciem wiosłem ćwiczymy równowagę, balans i siłę naszego ciała. To także wspaniały trening cardio – podkreśla Stefano. Stand up paddle ma jeszcze jedną zaletę. W przeciwieństwie do kajaka, w którym nisko siedzimy, podczas wiosłowania na stojąco widać więcej, także pod wodą, co jest dodatkowym atutem dla miłośników podglądania dzikiej przyrody. Ale SUP jest też dobrym powodem do podróżowania. – Przecież jest tyle pięknych miejsc, gdzie można pływać, a specjalne pompowane deski SUP mieszczą się w plecaku – dodaje Stefano. A więc? Wiosła w dłoń!

Standup_Wlochy3

3 RADY DLA POCZĄTKUJĄCYCH

– Patrz przed siebie, a nie na deskę. Dzięki temu szybciej złapiesz równowagę.

– Wyprostuj się i zegnij kolana. Tak znacznie łatwiej wykonuje się ruchy wiosłem.

– Nie wybieraj zbyt małej deski. Będzie niestabilna!

Jaką wybrać deskę?

Do wyboru mamy deski kompozytowe, sztywne oraz deski pompowane. A wśród nich:

– deski typu allround freeride – najbardziej popularny rodzaj desek do rekreacyjnego pływania na płaskiej wodzie;

– deski race do szybkiego pływania i ścigania się podczas zawodów;

– wąskie, w kształcie litery V deski typu cruising. To połączenie deski freeridowej z wyczynową, jest stabilna i szybka;

– deski do pływania na falach, charakteryzują się małą wypornością i wąską rufą do szybkiego skręcania;

– idealnym rozwiązaniem jest SUP pompowany, który wraz z wiosłem mieści się w plecaku. Napompowanie takiej deski zajmuje ok. 10 min. Deski te są robione z bardzo trwałych materiałów. Trudno je uszkodzić.

Przypnij deskę do nogi

Deskę można przyczepić do nogi leashem (czyli specjalną rozciągającą się linką). Dzięki temu nie odpłynie, gdy
z niej spadniemy.

Pamiętaj o kamizelce i piance

Zawsze powinniśmy pamiętać o kamizelce asekuracyjnej.

Na niezafalowanych akwenach w słoneczne dni wystarczy nam w zupełności krótka pianka lub pianka na ramiączkach.

Na akwenie, gdzie jest zimniejsza woda, lub podczas pływania na falach sugerowana jest pełna pianka neoprenowa.

Pływaj na falach

Pływanie na nich na deskach SUP jest wyjątkowo przyjemne. Dzięki temu, że napędzamy się wiosłem, możemy szybciej złapać falę i łatwiej się na niej utrzymać.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *