Traveler, Włochy

10 lipca 2015

Obudź w sobie południowca

Zdobywa kobiety, ale najbardziej kocha własną matkę. Poza tym ubiera się jak model, a jego gesty mówią więcej niż słowa. Kto to taki? Włoch!

gesty_cessanis1a

Włoskie gesty: jest ok / tych dwoje coś łączy / nie rozumiem 

– I sporo w tym prawdy, podobnie jak w tym, że są synusiami mamusi – mówi socjolożka Olga Bibbiani, Włoszka z krwi i kości. – Ale ma coraz trudniej, bo jego żona nie jest już tak często przedłużeniem ręki teściowej. Musi się o nią o wiele bardziej starać, bo ta inaczej odejdzie – podkreśla.

Olga opisuje ojca koleżanki, który przy każdej okazji wytykał mamie, że gorzej gotuje niż jego rodzicielka, gorzej tańczy, a nawet nie sprząta tak jak ona. – Włosi mają ciężki charakter. To dlatego, że od urodzenia wokół nich jest sporo kobiet (mama, siostra, ciotki, kuzynki, narzeczone), które ich rozpieszczają. Ale nie da się ukryć, że są wspaniałymi kochankami, komplemenciarzami, a my lubimy czułe słówka, chociaż na pewno rzadziej się na nie nabieramy – dodaje Olga. I sugeruje, by zwracać uwagę na gesty, bo te w wydaniu włoskim często mówią więcej niż słowa.

Lata temu w Rzymie przy Via della Croce była trattoria Da Cesaretto. Stołowali się tam artyści, literaci, ludzie ze świata mody, a w swych czasach studenckich nawet przyszły król Juan Carlos. Jedną z milszych osób był Elio Costanzi, kostiumolog i scenograf wielkich włoskich i amerykańskich produkcji filmowych. Pan miał już wówczas swoje lata, ale mówiono, że to był pierwszy latin lover Hollywoodu.

– Być może. Jednak prototypami łacińskiego kochanka byli Casanowa i Don Juan, jakże różni w swoim podejściu do kobiet – zauważa Małgorzata Buttitta, italianistka i antropolog kultury, żona Włocha. – Podczas gdy dla Casanowy miłość była kobietą, cielesną uciechą, skonsumowaną do ostatniego tchu, to Don Giovanni wybierał flirt, słowa, grę pozorów i… nic więcej. Nic się w sumie nie działo, ale wszyscy widzieli, jaki z niego macho.

Małgorzata przytacza opinię jednej ze swych włoskich koleżanek: Włoch jest najlepszym lekarstwem na kryzys kobiecości. I każdej powie: che bella! Choć z drugiej strony może wpędzić w kompleksy dbałością o siebie, swój strój, wygląd i wizerunek. I jest jak wino: im starszy, tym lepszy.

– Oczywiście pod warunkiem, że istnieje zjawisko „typowy Włoch”. Przecież Italia to kraina, która zaczyna się w Tyrolu, a kończy w Afryce – podsumowuje Buttitta.

POUDAWAJ WŁOCHA

Bądź romantyczny

Praw ukochanej mnóstwo komplementów, obsypuj kwiatami i prezentami. Czułe słówka we włoskim wydaniu potrafią zdziałać cuda. Flirtuj z wybranką swego serca. Zabieraj na romantyczne spacery i na kolacje przy świecach do najlepszych restauracji. Zdobywaj i nie bądź oszczędny. Przynajmniej do ślubu.

Ubierz się stylowo

Bez ciuchów Włoch żyć nie potrafi. To, co ma na sobie, to jego symbol. Ale dla prawdziwego Włocha często bardziej od marki ubrania liczy się jakość materiału, z którego jest ono zrobione. Panowie, pamiętajcie, że dziś na kobiety coraz rzadziej działa jak magnes pasek z wielkim logo
Dolce & Gabbana.

Zadbaj o siebie

Włoch ma świadomość, że piękno jest wokół i że pięknu temu należy wtórować. Najlepiej własnym wyglądem. Dlatego zadbane włosy, paznokcie, białe zęby i lekka opalenizna sprawią, że będziesz prawie jak latin lover. Jeszcze perfumy: te muszą działać na kobietę jak magnes. Tania woda kolońska odpada!

Jedz to, co najlepsze

W Italii każdy gastronomiczny moment jest omawiany i celebrowany, od porannego espresso po wieczorną kolację. Gdzie Włochowi smakuje najlepiej? Wiadomo, u mamy! Ale Włoch może też przejechać setki kilometrów, by popróbować rzadkiego, lokalnego specjału. Sam też dobrze gotuje.

Kup sobie ferrari

Szpanerski samochód? Musisz go mieć! Włochy są ojczyzną takich marek jak Ferrari, Maserati, Alfa Romeo czy Lamborghini. A auta są dla Włochów tym, czym buty dla Włoszek – muszą być najmodniejsze. Włosi podchodzą do swoich samochodów z szacunkiem i uwielbieniem. Tak jak do kobiet!

Żyj aktywnie

Włosi lubią żeglarstwo, pływanie, jazdę na nartach, ale rekordy popularności bije sport kanapowy
i oglądanie meczów i wyścigów Formuły 1. Wśród tych pasji  wiele miejsca dla kobiet nie ma, choć zostaje popularne powiedzenie Donne e motori – gioie e dolori, „Kobiety i silniki to radość i ból”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *