Polska

21 sierpnia 2014

W Ibisie każdy może wskoczyć do łóżka!

Tagi: , ,

Tego jeszcze nie było! Do końca września każdy może wskoczyć do łóżka w hotelu Ibis i sprawdzić, co można w nim robić…

Ibis_lozko_akcja9

Jedni piją w łóżku kawę, inni relaksują się podczas masażu, albo regenerują z odżywczą maseczką na twarzy. Czytają też ulubione książki, ćwiczą, albo nadrabiają zaległości towarzyskie organizując pidżama party. Są i tacy, którzy po wskoczeniu do łóżka najchętniej zgasiliby światło. W hotelowych lobby to ostatnie byłoby bardzo trudne. Nie zmienia to jednak faktu, że chętnych do wypróbowania nowych łóżek w Ibisie jest coraz więcej. Ja także sprawdziłem, czy są one wygodne. I rzuciłem się na łóżko w hotelu Ibis Stare Miasto w Warszawie. Wrażenia: bardzo pozytywne.

– Nasi goście bardzo chętnie opowiadają nam o swoich wrażeniach ze spania w naszym hotelu. Oczywiście bez pikantnych szczegółów – mówi Karolina Żemierowska z hotelu Ibis. Nie brakuje chętnych wprost z ulicy, którzy widząc ustawioną na chodniku tabliczkę z napisem „Ty także możesz sprawdzić, jak wygodne są nasze łóżka”, wchodzą by je wypróbować.

Ibis_lozko_akcja4

Przy łóżkach ustawionych w hotelach, od poniedziałku do czwartku od rana do wieczora można spotkać pracowników, którzy opowiadają właściwościach „Sweet Bed”.

„W hotelach ibis dbamy o najwyższą jakość snu naszych gości – to nasza specjalność. Poświęciliśmy wiele miesięcy, upewniając się, że każdy szczegół spełnia nasze wymagania. Przetestowaliśmy sprężyny w stelażach łóżek, twardość materacy, miękkość kołder, puszystość poduszek i wiele innych aspektów” – czytam na stronie internetowej sieci Ibis.

Ibis_lozko_akcja7

Czym wyróżniają się nowe hotelowe łóżka? Poprzeczki na elastycznym stelażu dopasowują się do ruchów ciała. Wytrzymałe, wielostrefowe materace wykonane z pianki o różnej gęstości dopasowują się indywidualnie do kształtów ciała. Duża, miękka kołdra z ekologicznego materiału gwarantuje dobre samopoczucie. A dwie duże, puszyste poduszki z mikrowłókien dają odpowiednie oparcie dla karku. A więc, słodkich snów!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *