Samoloty

13 grudnia 2013

Backpackerzy też latają klasą biznes

Tagi: , , , , , ,

Pamiętacie to? W filmie Madagaskar 2 król Julian leci do Nowego Jorku klasą biznes. Zagląda do niego żyrafa Melman, która podróżuje zdezelowaną klasą ekonomiczną, a Julian wyprasza ją: „Naprawdę to nic osobistego. Po prostu jesteśmy od ciebie lepsi”.

British_Airways_biznes2

Śmieszne? I jakie prawdziwe. Chyba każdy z nas lubi czuć się wyjątkowym. Moja znajoma, którą ciągnie wciąż w świat, ma na to powiedzenie: „Grunt to siedzieć po odpowiedniej stronie kotarki”. I mimo że na miejscu włóczy się z plecakiem jak prawdziwy backpacker, w powietrzu stawia na komfort. – Lepiej spędzić wielogodzinny lot na rozkładanym łóżku, a nie na ogonie samolotu, gdzie buja – przekonuje. Do tej pory bez przekonania przytakiwałem.

Ale teraz sam znalazłem się po drugiej stronie kotarki. Przetestowałem klasę Club World linii lotniczych British Airways. Leciałem boeingiem 777 na trasie z Londynu do Bostonu. Wrażenia? Już przy wejściu na pokład stewardesa zadbała, by były super, i poczęstowała mnie szampanem. Ale to szczegół. Niemal oniemiałem, kiedy zorientowałem się, że czeka na mnie osobna kabina z fotelem zmieniającym się po naciśnięciu guzika w łóżko. Przestrzeń, wygoda i prywatność. Oddzielony od innych pasażerów mleczną szybą założyłem słuchawki i włączyłem Michaela Bublé. Jego It’s a beautiful day dodał mi takiego poweru, że tam na górze poczułem się po prostu lepszy.

Ta błoga chwila trwała dłużej niż piosenka, bo zaraz potem stewardesa podała mi kosmetyczkę z markowymi kremami oraz zaproponowała wyborne menu – z kilkoma przystawkami i daniami głównymi do wyboru, deserami i spisem alkoholi. Podczas całego lotu mogłem też korzystać z baru z lodami, owocami i angielskimi słodyczami. Niebo w gębie. Po tak obfitej kolacji rozłożyłem łóżko, okryłem się bawełnianym kocem, głowa w poduszkę i obudziłem się niemal tuż przed lądowaniem.

Po trwającej ponad siedem godzin podróży wszedłem na lotnisko w Bostonie zupełnie niezmęczony. Mógłbym latać już tylko tak. Tylko jak to zrobić, skoro bilet w klasie biznes jest nawet pięć razy droższy od przeciętnej taryfy ekonomicznej. Może pochłonąć nawet połowę wszystkich kosztów wyprawy.

Okazuje się jednak, że są sposoby, by było taniej. – Biletów na pewno nie powinniśmy szukać u pośredników, tylko bezpośrednio na stronach internetowych przewoźnika – podpowiada Hubert Olender z portalu Fly4free.pl. – Albo liczyć na błędy cenowe w systemach rezerwacyjnych. Czasem przewoźnicy potrafią wprowadzić do systemu bilety w klasie biznes w cenie przelotu w ekonomicznej. Jedne z linii lotniczych oferowały w tym roku bilety z Warszawy do Kuala Lumpur za 2600 zł w dwie strony. Niesamowita cena! – przyznaje Olender.

Niegłupie, prawda? Więcej trików zdradza Krzysztof Moczulski z portalu lotnictwo.net.pl.

Gra  w klasy

Klasa ekonomiczna
Najniższa z klas w liniach lotniczych. Regulowane siedzenia oraz zagłówki i podłokietniki zapewniają w miarę wygodną pozycję. Podczas lotu serwowany jest darmowy posiłek, który na dłuższych trasach (np. z Polski do USA) składa się ze śniadania lub kolacji (w zależności od godziny lotu) oraz z obiadu i darmowych napojów, które dostępne są podczas całego lotu. Darmowy jest również system rozrywki pokładowej. Płatne, i to coraz częściej, bywają alkohole.

Klasa premium

Klasa pośrednia między klasą ekonomiczną a biznes. Charakteryzuje się większą przestrzenią dla pasażerów – jest mniej foteli w rzędach, poza tym mają podnóżki i większe wychylenie oparć. Podawane są także inne posiłki, podobne do tych w klasie biznes. Można tu również wypić darmowego drinka.

Klasa biznes

Od ekonomicznej różni ją wszystko. Najważniejszy jest szeroki fotel rozkładany jak łóżko, który na długich lotach naprawdę ma znaczenie. Kilkudaniowe posiłki
z deserami podawane są pasażerom na markowej porcelanie. Do tego otrzymują różne gadżety, np. kosmetyczki z miniaturkami perfum, kremów, opaskami na oczy i zatyczkami do uszu. Lecący klasą biznes mają też większe limity bagażowe, a na lotniskach dostęp do saloników VIP.

Klasa pierwsza

Najdroższa ze wszystkich. Oferowane są osobne loże dla pasażerów. Posiłki w pierwszej klasie przygotowywane są przez znanych szefów kuchni i serwowane są na życzenie pasażera. Podróżni mają dostęp do łazienki z prysznicem (!) oraz do barku z alkoholami i wygodnymi kanapami. W pierwszej klasie pościel, piżamy i kosmetyki firmują znane gwiazdy. Na lotniskach pasażerowie korzystają m.in. z prywatnych lóż, barów i pokoi do spania. Oferowany jest im także prywatny transport limuzyną na lotnisko.

Jak polecieć  klasą biznes w cenie (prawie) ekonomicznej

Krzysztof Moczulski z portalu lotnictwo.net.pl podpowiada sposoby na zdobycie tańszych biletów w klasie biznes.

Internauci

Śledź fora internetowe, np. Flyertalk, gdzie jest wątek poświęcony ekstraofertom lub ewentualnym pomyłkom taryfowym. Hitem, który zelektryzował światek łowców okazji, była trasa Rangun–Bangkok–Tokio–Zurych–Frankfurt–Nowy Jork–Montreal
i z powrotem w konfiguracji Biznes na dolotach i First na odcinkach długodystansowych w cenie ok. 1,5 tys. dol.

Sezon

Tanie loty w klasie biznes można upolować najczęściej w wakacje lub w okresie świąteczno-noworocznym.

Dwa w cenie jednego

Często spotykanym sposobem na dobrą cenę biletu w klasie biznes jest oferta
– kup jeden, druga osoba leci gratis. Ostatnio znalazłem bilety w dwie strony do Bangkoku za niecałe 8 tys. zł.

Klasa za mile

Udział w programach lojalnościowych umożliwia zmianę klasy na wyższą.

Newslettery

Zapisz się na newslettery linii lotniczych. Do Azji można znaleźć dobre oferty
w wyższej klasie. Jeden z przewoźników miał ofertę do Bangkoku – 1050 dol.
przy wylocie z Pragi.

Traveler_1312_okladkaTekst ukazał się w grudniowym
„National Geographic Traveler”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *