Cypr

14 kwietnia 2009

Tam gdzie narodziła się Afrodyta

Tagi: , , ,

To miejsce przesiąknięte historią, a zarazem nowoczesny kurort ze wspaniałymi hotelami i plażami. Miejsce, które było centrum kultu Afrodyty. Do Pafos na Cyprze, wpisanego na listę światowego dziedzictwa kulturowego UNESCO, co roku ściągają tłumy turystów. Dla poszukujących spokoju i niezapomnianych widoków to idealne miejsce na urlop, najlepsza baza wypadowa na wycieczki zachodnim szlakiem Afrodyty.

Warto odwiedzić mityczne miejsce narodzin bogini Petra tou Romiu, jej sanktuarium w miejscowości Kouklia, czy grotę w pobliżu Polis, gdzie według legendy Afrodyta zażywała kąpieli. Zachodni Cypr przyciąga nie tylko zabytkami, ale też dziewiczą przyrodą. Najlepiej podziwiać ją właśnie teraz, gdy cała wyspa budzi się do życia.Serce z kamienia

Legenda głosi, że ten kto przywiezie z Cypru kamień w kształcie serca szybko znajdzie miłość swojego życia. Ale kamień musi być z miejsca wyjątkowego, tego w którym z morskiej piany zrodziła się bogini miłości. Petra tou Romiu dzieli od Pafos zaledwie 25 kilometrów.

Jadąc rozkoszuję się widokami, bo w okolicy starego Pafos rozciąga się najpiękniejszy fragment wybrzeża Cypru. Wapienne żółte skały opadające do morza zapierają dech w piersiach. Gdy dojeżdżam na miejsce spotykam turystów, którzy z tysięcy kamieni rozrzuconych na plaży próbują odnaleźć te we właściwym kształcie. Podobnie jak oni padam na kolana i szukam „szczęścia”. Mam! Teraz mogę chłonąć widoki. Z głębi morza wyrastają trzy potężne skały. Zamykam oczy i wsłuchuję się w szum fal. Właśnie w tym miejscu z morza wyszła Afrodyta…

Wracając do auta widzę na gałęziach drzew zawiązane chusteczki i skrawki materiału. – Rozwieszają je kobiety, które nie mogą zajść w ciążę. Tak proszą boginię miłości i płodności o pomoc – wyjaśnia mi Hadjiliesis Varnavas, Cypryjczyk prowadzący w pobliżu kramik z pamiątkami.

Kieruję się w stronę wioski Kouklia (14 km na wschód od Pafos). To słynne Stare Pafos, najstarsze na Cyprze miasto państwo z najważniejszym na wyspie sanktuarium bogini piękna i miłości. Powstało w XII wieku p.n.e., do dzisiaj przetrwały jednak tylko fundamenty i fragmenty ścian. Warto zajrzeć do muzeum, w którym zgromadzono ceramikę i wyroby z brązu. Jest też stożkowy czarny kamień, który symbolizował płodność. Na nim odbywały się rytualne stosunki seksualne (tzw. święta prostytucja).

Z Koukli jadę do Geroskipou (3 km od Pafos), wioski zbudowanej w miejscu lasu poświęconego Afrodycie. Rośnie w nim wiele kwiatów i drzew owocowych, które są jednym z symbolów bogini. Ale Geroskipou słynie też z wyrobu jednego z cypryjskich przysmaków – słodkich galaretek obsypanych pudrem (loukumi). Odwiedzam domowy warsztat (takich tu pełno). Prowadzi go wraz z żoną Iannis Ioulianou. – Galaretki wyrabiamy od trzech pokoleń, a receptura jest bardzo prosta – opowiada Iannis. – Do wody dodajemy cukier i sok z cytrusów, zagęszczamy przez odparowanie i mamy galaretkę. Potem kroimy ją w kostkę i obsypujemy cukrem, spróbuj – zachęca. Oprócz galaretek w manufakturze Iannisa kupuję też inne przysmaki – migdały w cukrze i blok sezamowy.

Źródło młodości ukryte w skale

Podążając z Geroskipou do łaźni Afrodyty położonych na dzikim, wyludnionym i pełnym roślinności półwyspie Akamas, zatrzymuję się w Lempie (4 km na północ od Pafos). W tej wiosce jest wiele warsztatów garncarskich, a także Cypryjska Szkoła Sztuk Pięknych. Przejeżdżam przez leżące na wzgórzach miasteczko Pegeia. Stąd tylko kilka kilometrów do Zatoki Koralowej. Dalej kieruję się na zachód na przylądek Drepano, gdzie w czasach rzymskich były miasto i port. Warto zajrzeć do uroczego kościółka św. Jerzego, który stoi na szczycie urwiska i pomodlić się do patrona nieszczęśliwie zakochanych.

Z przylądka Drepano niedaleko już do zatoki Lara, która jest obszarem lęgowym żółwi morskich: zielonych i karetta. Żeby się tutaj dostać, trzeba jeepem pokonać wyboistą krętą drogę. Nie ma żadnych oznaczeń, hoteli, restauracji czy nocnych klubów. Na plażach nie można też przebywać po zachodzie słońca, a od czerwca do sierpnia są one w ogóle zamknięte. – Wtedy jest okres lęgowy żółwi – słyszę w ośrodku ochrony tych gadów. – Gniazdującym tu żółwiom grozi wyginięcie, dlatego nie można im przeszkadzać, gdy na plaży składają jaja. – Ale teraz możesz się opalać czy popływać w morzu – zachęca mnie jeden z pracowników.

Spalony słońcem wskakuję do lazurowej wody, w kwietniu nie jest jeszcze zbyt ciepła, za to działa orzeźwiająco. Zrelaksowany mogę jechać dalej do miejsca, w którym Afrodyta spotkała swego boskiego kochanka Adonisa. Do groty, w której kąpała się bogini trzeba dojść (dla aut jest parking, w pobliżu znajduje się też kramik z pamiątkami, nie brakuje sprzedawców pomarańczy).

Matka natura wyczarowała tu naturalny, porośnięty drzewami figowymi skalny basen. Legenda mówi, iż Adonis zatrzymał się przy źródle żeby ugasić pragnienie, wtedy właśnie ujrzał nagą boginię. Podobno kąpiel w grocie działa odmładzająco. Niestety wchodzenie do wody jest dziś zabronione. Pozostaje mi więc umycie dłoni i twarzy w miniżródełku wypływającym ze skały. Zrywam też figowy liść…

Przez dziki zachód do klasztoru

Terenówką docieram na półwysep Akamas. Zachwycają urwiste zbocza, dzika przyroda i piaszczyste plaże. Wiosną, kiedy wszystko kwitnie, jest tu zielono jak na polskich łąkach. Bujna roślinność porasta doliny i jary, a wybrzeża urywają się nagle i wpadają do morza. Słychać tylko szum fal, wokół nie ma żadnych domów, półwysep zamieszkują dzikie zwierzęta i stada kóz. Zwiedzając Akamas warto wybrać się właśnie szlakiem Afrodyty, który częściowo prowadzi wzdłuż dzikiego wybrzeża, przyjrzeć się skałom, w których woda wyrzeźbiła wiele jaskiń i wnęk. Warto dojść do wąwozu Akavas, małego kanionu z przepływającą rzeką. Można tu dojrzeć niespotykane nigdzie indziej gatunki roślin i ptaków.

Wracając do Pafos przejeżdżam przez położone wśród rozległych gajów pomarańczowych miasteczko Polis – jeden z najprzyjemniejszych kurortów Cypru, mijam zlokalizowaną w górach Trodos bazę nadleśnictwa Stavros tis Psokas (latem, gdy na wyspie temperatura przekracza 40 stopni, to miejsce jest oazą chłodu). I dojeżdżam do miejsca wyjątkowego. Kykkos to najbardziej okazały, najpotężniejszy i najbogatszy klasztor na Cyprze z zachwycającymi mozaikami. Jego wnętrze oraz krużganki wokół dziedzińca zdobią ikony i ścienne malowidła z życia świętych. Znajduje się w nim m.in. ikona Madonny, pokryta 24-karatowym złotem, zdobiona srebrem i perłami, namalowana przez św. Łukasza. W klasztorze wciąż mieszkają opiekujący się nim mnisi. Trzy kilometry od Kykkos znajduje się grób pierwszego prezydenta Cypru Makariosa III. Był duchownym i politykiem urodzonym w pobliskiej wiosce Panagia i nowicjuszem w Kykkos. Jego grób odwiedzają tłumy turystów i Cypryjczyków. – W każdą niedzielę przyjeżdżamy tu całą rodziną, by oddać mu hołd – tłumaczy Pantelica Varnavas z wioski Kathikas.

Zabierz na pamiątkę cypryjskie słońce

Z Klasztoru Kykkos wracam do Pafos, po drodze zatrzymuję się jeszcze w kilku wioskach, gdzie kupuję halloumi (ser owczy), szuszuko (przegryzkę z masy winogronowej z zatopionymi migdałami) i karydati (włoskie orzechy w cukrowej zalewie). Warto też zabrać na pamiątkę „cypryjskie słońce” czyli słodkie miejscowe wino Commandaria oraz zivanię (lokalny bimber często nazywany ognistą wodą).

INFORMATOR

Góry Trodos: pasmo górskie przecinające zachodnią część Cypru. Góry Troodos powstały w wyniku wypiętrzenia skał dna morskiego. Pasmo składa się przede wszystkim ze skał pochodzenia wulkanicznego, jest największym na świecie skupiskiem ofiolitu. Znajdują się w nim także bogate złoża minerałów oraz rud metali. W średniowieczu pozyskiwano z nich duże ilości drewna, które Królestwo Cypru eksportowało na rynki muzułmańskie. Najwyższym szczytem i zarazem najwyższym punktem wyspy jest góra Olimp (1952 m n.p.m.). W górach Troodos znajduje się 10 bizantyjskich cerkwi wpisanych na listę światowego dziedzictwa UNESCO, jak również najsłynniejszy i najbogatszy klasztor na Cyprze – Kykkos.

Co za ile

Na Cypr można dolecieć LOT-em lub Eurocypria Airlines. Koszt biletu w dwie strony wynosi ok. 1400 zł. Za hotel na miejscu trzeba zapłcić ok. 150 euro/doba. Apartamenty w wioskach agroturystycznych to wydatek ok. 80 euro/doba za dwusobowe studio.

Wypożyczenie auta kosztuje 20-50 euro za dzień (cena uzależniona od marki auta). Wypożyczenie roweru kosztuje średnio 15 euro dziennie. Bilety do muzeów mają różne ceny, jednak najczęściej jest to 3,4 euro za osobę dorosłą (dzieci mają zniżki). Za 1,5 litrową butelkę wody mineralnej trzeba zapłacić w sklepie ok. 1,5 euro, za puszkę coca-coli – ok. 2,5 euro.

W restauracjach: meze czyli zestaw wszystkich mięs oferowanych przez restaurację, z ziemniakami i słatami kosztuje ok. 17 euro na dwie osoby, kleftiko (jagnięcina w ziemniakach) – 8,5 euro, ryba – 50 euro za kg, desery, np. jogurt z miodem i orzechami włoskimi – 4 euro, piwo – ok. 3 euro, kieliszek zivani – 1,7 euro, a cypryjska kawa – 2 euro.

Michał Cessanis, Życie Warszawy, data publikacji: 14.04.2009